To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
 
Myszy.info - forum o myszkach
Forum po?wi?cone tym przemi?ym gryzoniom

Opieka i hodowla - Dzika mysz w domu - juz poszla

wero - 2016-02-23, 11:27

jezeli dupa to wulgaryzm to nie mam pytan
AsieQ - 2016-02-23, 14:19

takie sformu?owanie i wyra?enie si?, ?e "ma kto?, co? w dupie" jest wulgarne (SJP) :) :)
nazira - 2016-02-25, 18:43

Update,
Mlode maja 11 dni. Mysia rodzina zrobila mi niespodzianke. Sa 3 sztuki, nie dwie jak na poczatku myslalam.
Matka zadbala o kindersztube. Ani nawet nie pisna. Gdy podnioslam domek jedno jakims cudem wyturlalo sie z gniazda, po czym wstalo I poszlo do niego z powrotem.... Rozmontowalam klatke w wannie. Matka siedziala w kolowrotku, ani myslala gdziekolwiek isc. Jest coraz smielsza, wczoraj np mialam okazje podziwiac jak sie myla wiszac do gory nogami na suficie klatki, oparta plecami o gore kolowrotka. Daje sie dotknac,przez kraty klatki podchodzi bardzo blisko.
P.S. zeby uprzedzic pytania. Kolowrotek w klatce jest I bedzie, dzika ma bardzo duzo energii I to chyba jej sposob na rozladowanie stresu.

Napisze cos jeszcze. Zaraz po urodzeniu mlodych kiedy zastanawialam sie co z nia zrobic, zrobilo mi sie strasznie smutno. Dzika mysz, ktora w zasadzie potrzebuje samca tylko by przedluzyc istnienie gatunku, ryzykuje wlasne zycie I zycie wlasnego potomstwa, zeby dac zamknac sie w klatce. Nawet biedna gniazdka nie miala z czego zrobic. Rodzila mlode na raty, przezyla koszmar lapania do sloika, odlawiania samca, etc.bo chciala byc z samcem? Czy potrzebowala stada?
Reasumujac mam kilkanascie lat doswiadczenia ze zwierzetami I kierunkowe wyksztalcenie, ale czegos takiego jeszcze nie doswiadczylam..

enamorarse - 2016-02-25, 19:46

Widocznie ta dzika si? udomowi?a :)
wero - 2016-02-25, 20:32

pokaz fotke ciekawa jestem tych malych:)
nazira - 2016-02-27, 16:21

Dzien 13, dwa maluchy maja otwarte oczka....
No nie moglam sie powstrzymac i wytarmosilam wszystkie trzy. ( Najpierw grzebalam rekoma w brudnej sciolce, zeby matka nie oszalala )

Dwie sztuki spokojne, siedzialy grzecznie w dloni, jedna zlo wcielone, skacze, spindala, piszczy. Nie moglam nad nimi zapanowac, rozlazly mi sie po otwartej klatce, zamiast w gniazdku siedziec.
Matka siedziala grzecznie w kolowrotku, tylko jak juz im sprzatnelam, to nie wiedziala co ma ze soba zrobic i biegala po wannie w te i nazad. Zlapana do sloika i umieszczona w klatce zajela sie kolowrotkiem.
Rysio dostal nowa/ uzywana klatke z domkiem, kolowrotkiem, normalnie willa w porownaniu z plastikowym pojemnikiem.

A teraz fotki :


Mysz niespodzianka ( to ostatni malec, ten o ktorym nie widzialam, jeszcze ma zamkniete oczka )


Spokojne rodzenstwo:

Maly wariat, ktorego dzika zostawila na regale :


Dodatkowo, w grudniu 2014 mialam przyjemnosc goscic takiego oto ktosia, ktorego po nakarmieniu ryzem wypuscilismy do ogrodu. Ktos byl malutki i dal sie bez problemu zlapac...

AgAp - 2016-02-27, 17:57

Pi?kne. I ciekawa budowa, normalnie mysz w tym wieku sk?ada si? z uszu i ko?czyn, a te maj? malutkie uszka. S? tez chyba bardzo silne, skoro prze?y? ten z rega?u.

[ Dodano: 2016-02-27, 20:19 ]
A pokaz jak wygl?da Rycho?
Nie wiem czy planujesz zatrzyma? czy wypu?ci? maluchy, tu si? pewnie rozp?ta ideologiczna dyskusja. Praktycznie my?l?c juz maj? zaufanie do cz?owieka a to do wypuszczenia minus.
Je?li jednak to nie karmi? ich z miseczki, tylko dawa? jedzenie jak najbardziej naturalne_ k?osy traw, zbó?, owoce jarzyny ca?e, kawa?ki jedzenia podobne do resztek jakie myszy znajduj? w smietnikach , rozrzucac po klatce i chowa? niech si? ucz? szuka?_ tak my?l?.

nazira - 2016-02-27, 21:09

Rysio jest caly bialy, I duzy. Maluchy tez sa duze, niedlugo beda wielkosci wlasnej matki. Mysle, ze na fotki porownanwcze jeszcze za wczesnie... Rysia obfoce jak go z klatki wydobede...
Mlode zostaja, urodzily sie w niewoli, a wiadomo myszy bardzo latwo sie przystosowuja, co do samicy nie wiem jeszcze.
Mam watpliwosci co do odsadzenia mlodych, mam je rozdzielic 19 czy 26 dnia?
Teraz musze je czesto mietosic w ramach socjalizacji.
Skoczne bardzo sa....

AgAp - 2016-02-28, 07:16

Samicy trzeba by jako? ustawi? klatk? tak, ?eby mog?a wyj??, otwarta w ogrodzie ?eby mog?a wyj??, jak si? zrobi ciep?o i opadnie jej instynkt macierzy?ski to zobaczymy czy wróci umiemowanie wolno?ci. U mnie kiedy? zimowala 1 mysz ogrodowa _ nie mia?am jeszcze wtedy klatkowych_ i tak w?a?nie pewnego wiosennego dnia posta?a na parapecie, pow?szyla, wróci?a jeszcze na noc do norki a nast?pnego dnia wysz?a przez okno definitywnie.
nazira - 2016-02-28, 12:36

Po doksztalceniu sie na forum I yt sprawdzilam pod wzgl. Plci moje dwa uratowane z zoologa mlodziki.okazaly sie byc samicami. Dobrze, ze nie probowalam laczyc ich z Rysiem...
CO ciekawe, od zawsze tocza zaciete boje z dzika. Dzis w nocy jddna z mlodych ( nie maja imion to zawsze byly babies ) wydostala sie z klatki. Znalazlam ja rano na klatce Rysia. Ktores musialo ja w ogon dziabnac, bo pelno sladow krwi na klatce. Ogon , lapki I pysio co prawda cale. Pojecia nie mam w jaki sposob one wylaza. Wiec przelozylam je do Rysiowego pojemnika, klatke zabezpiecze siatka, bo w pojemniku nawet kolowrotka nie maja....
Dzika samica dostanie wybor, czli otwarta klatke, w chwili kiedy mlode beda samodzielne I bede miala pewnosc, ze nie jest ciezarna ( jednak 7 dni po porodzie byla z Rysiem).
EDIT:
Oswajanja ciag dalszy. Wspierajac sie doswiadczeniem pewnej hodowczyni z yt postanowilam wpuscic do pojemnika Rysia I maluchy, zeby dodac im otuchy. ( pojemnik jest wiekszy od przecietnej klatki, na kolkach, teraz juz wolny bo dziewczeta maja swoja klatke ). Skonczylo sie to tym, ze maluchy siedzialy mi na rekach a Rysio na glowie :twisted: Na malenstwa trzeba uwazac, jdden falszywy ruch a skacza I smiesznie piszcza, pojedynczym pip. Na 90% mamy same kobietki. Kazda jest inna, jedna swietnie czuje sie na reku, druga lubi ryc w sciolce jak kret, a trzecia jest bardzo aktywna I ciagle biega. Roznia sie od ich mamusi stanem siersci, jest krotsza I z wysokim polyskiem. Matka dzielnie znosi grzebanie w klatce, balam sie, ze przestanie jesc.... nie przestala. Miseczka jogurtu naturalnego znika co noc...

Luna_s20 - 2016-03-02, 18:14

Zwyczajowo terrarium dla myszy hodowlanej nie b?dzie si? nadawa?o dla myszy dzikiej - w tym równie? domowej. Za ma?e, najcz??ciej za niskie, i za ma?o kryjówek ;) A? mnie zazdro?? bierze na te dwa ma?e b?ble. Po prostu dzikuski maj? silniejszy instynkt. Obecnie s? to myszy urodzone w niewoli, i gdy dorosn? nie b?d? nadawa?y si? do wypuszczenia na dziko (bo i tak pójd? tam, gdzie jest cz?owiek, a jak to si? ko?czy wiesz doskonale po swojej walce z intruzami). Ale mimo tego instynktu nie wy??cz? - a ten instynkt ka?e im wspina? si? wy?ej i wy?ej, i szuka? "dróg ewakuacyjnych". Oczywi?cie, niewykluczone ?e po ich znalezieniu b?d? siedzia?y zrozpaczone pod klatk? zastanawiaj?c si?, jak wej?? z powrotem ;) Sugeruj? dla nich szklane i wysokie terrarium.
Marzena-55 - 2016-03-03, 11:51

Witajcie. Nigdy si? nigdzie nie wypowiadam tylko obserwuje ale widzia?am na youtube ?e który? z hodowców mia? takie mieszane maluszki. Podaje linka bo mo?e was zainteresowa?. Pozdrawiam :)
https://www.youtube.com/watch?v=-qkxlY1EVZ4

nazira - 2016-03-03, 20:03

Dzika jest w klatce z mlodymi, klatka ma 65 cm dlugosci , ale tylko 22 cm wysokosci, szeroka na 40 cm.
Wydawalo mi sie, ze dla parki myszy jest za ciasna....
Tez myslalam o duzym terrarium, zeby jej zrobic kawalek ogrodu, z ziemia, trawa, etc, ale juz chyba za pozno... ona zlapac sie nie da, ale daje sie glaskac, wczoraj wskoczyla mi na dlon... Z kazdym dniem coraz bardziej. Poza tym ona kocha kolowrotek, a w terrarium bylby problem go zamontowac.
Kolejna sesja, przepraszam za jakosc niektorych zdjec, ale sie po prostu nie da, reka wlozona do pojemnika to znak ze mozna sie wspinac, do gory i na dol i znowu do gory i na dol, w nieskonczonosc... Na zdjeciach Rysio i moja ulubienica, pozostale dwie sztuki sa wycofane, ulozyly sie w sciolce spac... Ta jedna wyraznie pakuje sie na reke, chce na nia wlazic i robi to chetnie


Zobaczcie jakie ma sliczne biale paluszki, jakby skarpetki


to chyba jedyne ostre zdjecie jakie mi sie udalo zrobic....

Mozolna proba wdrapania sie po nagiej rece, zakonczona dralowaniem w miejscu

Ogolnie chcialam zrobic fotke Rysiow, ale on zawsze ustawia sie od zadniej storny :evil:

EDIT : Maluchy sa juz niemal tak duze jak ich matka, 13 marca beda mialy 28 dni - musze pomyslec o odsadzeniu ...

Sana - 2016-03-03, 22:18

Co za historia... :shock: Te maluchy s? prze?liczne... na pewno w genach maj? przekazan? "wi?ksz? niezale?no??", ale wydaje mi si? to ca?kiem niesamowite, ?e a? do tego stopnia s? otwarte na cz?owieka, ?e wskakuj? na r?ce. Ich mama te? musia?a by? mimo wszystko z cz?owiekiem zaznajomiona albo tak zdesperowana, ?eby schroni? si? przed zimnem i odchowac maluchy... takie sytuacje bardzo rzadko si? zdarzaj?, wi?c jest, co upamietniac. Zastanawiam si? tylko, jak postapisz z m?odymi? Bo mam? wypuscisz, gdy zrobi si? cieplej? Ci??ki orzech do zgryzienia... Na pewno trzeba b?dzie odrobaczyc te? Twojego mysza, ?eby nie by?o strachu potem, ?e pod?apa? jakiego? paso?yta...
enamorarse - 2016-03-03, 22:54

Teraz pytanie czy skoro s? pó? dzikie- pó? oswojone, to czy nie lepiej je zostawi?, albo znale?? im domy.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group