To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
 
Myszy.info - forum o myszkach
Forum po?wi?cone tym przemi?ym gryzoniom

Za T?czowym Mostem - Gdy odchodzi Twój przyjaciel...

Falabella - 2009-03-13, 21:34

Moj wujek mia? yorczka, który mia? 16 lat
myszorka94 - 2009-03-20, 12:20

P?aka?am, kiedy czyta?am pierwsz? cz???. ;(
Mam nadziej? ?e moje myszki b?d? szcz??liwe

Aleksandra - 2009-06-30, 21:30

A ja mia?am kiedy? bia?? myszk? ,pomidor jaka ona by?a kochana lubi?a si? przytula?,liza?a mnie po policzkach mrucza?a do uszka,ale niestety przyszed? dzie? kiedy odesz?a:(Zacz??o sie od psikania i dziwnego oddychania na drugi dzie? posz?am z ni? do veta i wtedy okaza?o sie,?e ma zapalenie p?uc ,dosta?a antybiotyk który mia?am jej podawa? niestety nie by?o to ?atwe bo niechcia?a mi tyego pi? i ci?gle si? psika?a jak mi si? ju? uda?o jej poda?,:(Jej futerko by?o ca?e tak jakby mokre oczka za?zawione i ci?gle ci??ko oddycha?a widok by? bardzo przyt?aczaj?cy w t? ostatni? noc ci?gle nad ni? siedzia?am i p?aka?am:(By?am z?a na siebie ,?e w ?aden sposób nie moge jej ul?y?:P(Gdybym wiedzia?a,?? si? tak b?dzie m?czy? to bym j? u?pi?a,ale mia?am nadzieje,?e prze?yje:(Ona by?a w akwa z drug? mysz? ale je rozdzili?am tektur?,gdyby?cie widzieli j? jak chcia?a si? po?egna? z t? drug?:(Psz?am co? usn?? ,o 5.00 rano znalaz?am j? nie?yw? na plecach jak le?a?a,biedna:(Nawet moja mama jak j? zobzcy?a to si? pop?aka?a:(Bardzo mi jej brakuje.mimo wszystko ?e min??o ju? kilka miesi?cy,d?ugo po niej p?aka?am.Zrobi?am jej pogrzeb jak wsta?am ,pog?aska?am na koniec i przytuli?am do siebie i zakopa?am,straszne:(Tak biedna si? m?czy?a strasznie:( :cry:

[ Dodano: 2009-06-30, 21:31 ]
A ja mia?am kiedy? bia?? myszk? ,pomidor jaka ona by?a kochana lubi?a si? przytula?,liza?a mnie po policzkach mrucza?a do uszka,ale niestety przyszed? dzie? kiedy odesz?a:(Zacz??o sie od psikania i dziwnego oddychania na drugi dzie? posz?am z ni? do veta i wtedy okaza?o sie,?e ma zapalenie p?uc ,dosta?a antybiotyk który mia?am jej podawa? niestety nie by?o to ?atwe bo niechcia?a mi tego pi? i ci?gle si? psika?a jak mi si? ju? uda?o jej poda?,:(Jej futerko by?o ca?e tak jakby mokre oczka za?zawione i ci?gle ci??ko oddycha?a widok by? bardzo przyt?aczaj?cy w t? ostatni? noc ci?gle nad ni? siedzia?am i p?aka?am:(By?am z?a na siebie ,?e w ?aden sposób nie moge jej ul?y?:P(Gdybym wiedzia?a,?? si? tak b?dzie m?czy? to bym j? u?pi?a,ale mia?am nadzieje,?e prze?yje:(Ona by?a w akwa z drug? mysz? ale je rozdzieli?am tektur?,gdyby?cie widzieli j? jak chcia?a si? po?egna? z t? drug?:(Posz?am co? usn?? ,o 5.00 rano znalaz?am j? nie?yw? na plecach jak le?a?a,biedna:(Nawet moja mama jak j? zobzcy?a to si? pop?aka?a:(Bardzo mi jej brakuje.mimo wszystko ?e min??o ju? kilka miesi?cy,d?ugo po niej p?aka?am.Zrobi?am jej pogrzeb jak wsta?am ,pog?aska?am na koniec i przytuli?am do siebie i zakopa?am,straszne:(Tak biedna si? m?czy?a strasznie:( :cry:

topolkamysz - 2010-01-08, 17:43

Ten pierwszy tekst jest naprawd? super :) Ech...
T?skni? Za Py?k?, Py?k? Drug?, Pol? i Tol? ;(
Na szcz??cie mam teraz nowe dwa pyszczki :) Bielutkie, kochaniutkie nowe myszki :)

arielka186 - 2011-02-26, 19:00

Tulaa napisał/a:
Np. Shar-peie jak i Dogi niemieckie....Boksery...zyj? najd?uzej 9 lat:) zdarzaj? si? pojedyncze przypadki ale....
je?li znajdziesz 13 letniego rasowca to ci g

Jak s?usznie zauwa?y?a?-du?o zale?y od rasy. Ale psy rasowe te? mog? d?ugo ?y?-chocia?by mój pierwszy pies-jamnik krótkow?osy Adi ?y? 17 lat i w tym wieku niestety musia? zosta? u?piony bo dysk mu kompletnie "siad?"-nie licz?c innych, starczych, dolegliwo?ci. Rottweilerka Buba mojego brata prze?y?a lat 16 i zmar?a na raka. Nie wspomn? ju? o psach znajomych które nierzadko przekraczaj? 14-15-sty rok ?ycia... Cz??? ras-w?a?nie bokserów, dogów niemieckich, berne?czyków ?yje krócej- jak czyta?am w fachowej literaturze cz?sto powodem bywa przerost mi??nia sercowego. No i w ko?cu poszczególne rasy maj? predyspozycje do poszczególnych chorób-co te? odpowiedzialni Hodowcy staraj? si? wyeliminowa? poprzez odpowiednie badania, wymogi hodowlane... Generalnie jednak miesza?ce s? najzdrowsze-du?a pula genów która w nich tkwi daje zjawisko maj?ce nawet swoj? nazw? "wybuja?o?? miesza?ca"- no i w ko?cu mioty kundelków nie s? w wi?kszej cz??ci tak "wychuchane" jak mioty psów rasowych-tak wi?c s?abe osobniki nie maj? szans na prze?ycie.

Carmen - 2011-02-26, 22:51

Czytaj?c ten wiersz od razu przopomnia? mi si? mój kotek... By? wspania?y. Nigdy ju? takiego nie b?dzie. Nigdy mnie nie udrapn?? bo bawi? si? ze mn? ze schowanymi pazurkami. Mog?am go wzi?? i przewiesi? przez kark a on sobie mrucza? ko?o mojego ucha. ?y? tylko rok, ale nadal mam go w sercu. To by? najwspanialszy kotek jakiego znam. Poza tym uratowa?am go bo znalaz?am go ma?ego bidulk? chorego ko?o mnie w parku. Mia? zapalenie gdzie? przy oku i musia?am nauczy? go nawet je?? bo najwidoczniej mama go wyrzuci?a bo by? za malutki i chory. Mia?am wra?enie ?e ta ma?a kuleczka na mnie czeka?a w tym parku. Nawet nie mia? si?y ucieka? tylko tak spojrza? w gór? kiedy do niego podesz?am. Kiedy spa? to by? jak nie?ywy. Po prostu nie da?o si? go obudzi?. Taki bezw?adny. A kiedy spa? na kolanach to zwiesza? tak ?miesznie g?ówk? do ty?u bo by? duuu?y i si? nie mie?ci? a spa? na grzbiecie hehe. Kiedy by? jeszcze malutki jakie? dzieci zapakowa?y go do kartona bo chodzi? sobie gdzie chcia? a one my?la?y ?e on si? zgubi?. Niestety nie by?y za m?dre bo go w tym katonie zamkn??y (potem panicznie ba? si? kartonów) zanios?y go na drugi dzie? do weterynarza a ten zawióz? go na jak?? wie?. Okaza?o si? ?e mój s?siad, który wiedzia? ?e zgin?? nam kotek zna? kobiet? u której znalaz? si? Figaro. Pojecha?am tam z tat? od razu kiedy tylko si? o tym dowiedzieli?my. Przyjecha?am tam i maluszek od razu do mnie przybieg?. Kobieta nie chcia?a go na pocz?tku odda? ale kiedy zobaczy?a jak kotek wskakuje mi w ramiona zlitowa?a si?. W samochodzie od razu kotek zasn??. By?o wida? ?e by? wystraszony i jakby kamie? spad? mu z jego szybko bij?cego serduszka. Mia? tyle przygóg w swoim krótkim ?yciu. Zdech? bo najprawdopodobniej zjad? jak?? zatrut? mysz ( niestety myszk? w?a?nie ale by? wolny wi?c jak to kot myszy jad?, mieszka? na dworze, by? wolny ) wróci?am do domu a on siedzia? z moj? siostr? i by? tak s?aby ?e nie móg? sta? na w?asnych ?apkach. Wymiotowa?. Strasznie wtedy p?aka?m. Zmar? w nocy. To by?o straszne. Najwspanialsze zwierz?tko jakie znam na caaa?ej ziemi.
Pipi - 2011-02-26, 23:56

Bo?e, czytam ten temat i po prostu rycz?!
Straci?am w ?yciu ?ó?wika-?y? tylko tydzie?, powiem szczerze, nie prze?y?am specjalnie jego ?mierci; chomiczk? Mysi?-pewnego dnia wyjmuj? j? z klatki... i ju? nie ?y?a. Ale by?a ju? stara:((
Od ?mierci mojego psa min?? ju? ponad rok.
Dexter to pies, ktory poszed? kiedy? za moim dziadkiem, który go przygarn??. To by? taki prawdziwy stary (ok. 10 lat) kundel! Pami?tam jak mnie kiedy? przestraszy?! :) a tak na prawd? by? taki ?agodny i kochany. Kiedy? w nocy zerwa? si? i pobieg? do s?siadów-do suczki. Przy ogrodzeniu by?a zaspa, wi?c bez problemu przez nie przeskoczy?. Niestety, gdy chcia? znale?? si? z powrotem na ulicy nie mia? ju? ta ?atwego zadania-nie by?o zaspy-i niestety przeceni? swoje si?y... zawis? na ogrodzeniu. Podobno tak wy?, ?e ci ludzie zadzwonili po stra? po?arn?, ?eby go zdje?a:( ale nie powiadomili nas tym ! Tato znalaz? rano Dexia jak szo?ga? si? do domu. Pojechali?my do weta. Dexik by? posszywany dosta? leki na gojenie si? ran i mia? wraca? do zdrowia. Rano ju? mia?am do niego biec (by? w gara?u), tylko krzykn??am do mamy:
Id?, do Dexa!
To nie id?, nie masz po co... nie ?yje.

Bo?e, nie mog?... to straszne. Jestem z?a oczywi?cie na siebie:(((
Ale mam te? pretensje do weta-s?owem nie wspomnia?, ?e jest jakie kolwiek zagro?enie ?ycia. Wszyscy ju? si? cieszyli?my, ?e wróci do zdrowia a tu... {*}
Tam za nim t?sknie...

arielka186 - 2011-02-27, 14:50

Pipi, bardzo Ci wspó?czuj?-i Dexowi oczywi?cie-musia? si? biedulek bardzo m?czy? na tym p?ocie... Cholera-co to za ludzie ?e Was nie powiadomili ?e Wasz pies wisi bezradnie i czeka na pomoc? Brak mi s?ów. Nie obwiniaj siebie-niestety, nie wszystko co si? dzieje w naszym ?yciu jeste?my w stanie kontrolowa?- naszym zwierzakom (za które oczywi?cie jeste?my w pe?ni odpowiedzialni) te? niestety zdarzaj? si? wypadki. :cry: Ja w wieku 150stu lat mia?am jamniczk? Tink?-mia?a wówczas ok.2-óch lat. Przeprowadzi?y?my si? z Mam? do nowego domu i zacz??y?my remont. Wynaj??y?my ekip? górali która robi?a nam kuchni?. Ja chodzi?am do szko?y, siostra te?, rodzice pracowali-"panowie" byli wi?c przez kilka godzin w domu zupe?nie sami-z Tink?. Którego? dnie wróci?am i zobaczy?am ?e Tinka jest markotna, os?abiona-pogna?am do weterynarza. Ten orzek? ?e to przezi?bienie i da? jakie? "witaminy". W nocy si? pogorszy?o-moja Sunia zacz??a siusia? krwi? :cry: Pojechali?my na pogotowie weterynaryjne-i ... No có?, lekarz powiedzia? ?e dosz?o do mechanicznego uszkodzenia nerek i mocz zatruwa krew mojej suni. Za pózno by?o na dializowanie ("gdyby panie przyjecha?y wcze?niej"). Tinka odesz?a nad ranem, wtulona we mnie. Nie cierpia?a-weterynarz upewni? mnie co do tego i co? tam jej chyba da? przeciwbólowego-powiedzia? ?e mo?e j? u?pi? ale to i tak potrwa par? godzin a ona nie cierpi. Do tej pory wyrzucam sobie ?e posz?am do najbli?szego weta,tego który robi? szczepienia itd-nie wiedzia?am jeszcze ?e to taka powa?na choroba-a ju? nigdy nie pomy?la?abym ?e tak si? sko?czy... Na pocz?tku by? ?al, w?ciek?o?? na wszystkich. pózniej zacz??am szuka? przyczyn-wysz?o na to ?e to "ekipa remontowa" pod nasz? nieobecno?? zrobi?a krzywd? mojej ksi??niczce... Który? z tych gnoi musia? j? kopn??, uderzy?. DLACZEGO? Tego nie dowiem si? nigdy, po sko?czeniu remontu ?lad po "panach" zagin??.
mysiamama1989 - 2013-09-26, 23:05

chcialabym,zeby istnialo takie cos jak teczowy most,zebym mogla tam spotkac sie z mysza i psem
chiya - 2015-12-15, 17:09

Dzisiaj po?egna?am mojego mysiego przyjaciela. To straszne uczucie. Boli ?wiadomo??, ?e ju? nigdy nie poczuj? jego mysich ?apek, mi?kkiego futerka... Stinku? na mój widok nie rzuci suchego chlebka i nie pobiegnie, ?eby wej?? na moje r?ce...

Stinki by? ponad dwuletnim myszakiem. Chorowa? na chorob? skórn?. Znalaz?am lekarza od gryzoni w innym mie?cie,który walczy? o niego ze wszystkich si?. Podczas leczenia raz by?o lepiej, raz gorzej. W niedziel? gwa?townie nast?pi?o pogorszenie. W poniedzia?ek Stinku? nie mia? ju? na nic si?, przytula? si? do mnie tylko. I ja ju? sama wiedzia?am, ?e pora si? rozsta?.

Kocham ci? Stinku?, na zawsze pozostaniesz w moich my?lach. T?skni?.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group