Mamy mysz od ok. 3 tygodni. Wiadomo, staramy się jak najwięcej czasu nią zajmować.
Teraz jesteśmy na takim etapie, że jak przystawiamy rękę do klatki to czasami rzuca się do gryzienia (ale nie zawsze), przy każdej okazji chce obgryzać paznokcie. Na szczęście kiedy np. wkładamy rękę do klatki to już nie gryzie (paznokcie zawsze chętnie), interesuje się ręką, wchodzi na nią, podgryza rękawy, zagląda do rękawa ale jak tylko ruszy się ręką to ucieka.
Skąd będzie wiadomo, że gdyby np. wyjeło się ją "w rurce" i posadziło na kolanach czy biurku że potem da się jakoś złapać? Bo mam wrażenie że do "oswojenia" to jeszcze nam sporo brakuje a nie chcę ryzykować gonienia jej po calym domu
Skąd będzie wiadomo, że gdyby np. wyjeło się ją "w rurce" i posadziło na kolanach czy biurku że potem da się jakoś złapać?
nie będzie wiadomo
Zresztą raczej nie posadzicie jaje nie kolanach, bo na pewno nie będzie grzecznie siedzieć (bardzo mało jest takich). Dlatego puszcza sie zwierzaki na wybieg zawsze pod nadzorem. Dobry jest też sposób oswajania "na wannę" tylko oczywiście też trzeba pilnować.
Polecam przeczytać uważnie cały dział o oswajaniu.
jomba napisał/a:
a nie chcę ryzykować gonienia jej po calym domu
dlatego zwierzaki puszcza się tam, gdzie bez problemu je można złapać - łóżko, biurko, a nie po podłodze absolutnie!
Powodzenia z oswajaniem.
_________________ Atos[*], Portos[*], Hana[*], Iskierka[*]
Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem. Los zwierząt jest nierozerwalnie związany z losem człowieka. (Emil Zola)
he, he, spokojnie, nie spodziewałam się że rozłoży się na kolanach i zaśnie jak leniwy kocur
Przez wątek o oswajaniu przebrnęłam. Po prostu w różnych miejscach trafiałam na informacje, że oswojone myszaki są puszczane "na człowieka" i ludzie sobie radzą.
To będziemy się dalej aklimatyzować i poznawać. Wanny niestety nie mamy ale za to stoi ogromny karton po kopiarce do którego i człowiek się zmieści
Ja mojego myszaka oswajałam tak, że kiedy już mi wchodził na rękę to dałam go na swoje ramię i tak sobie po mnie biegał. Ale do tego musisz być już dosyć dobrze z nią oswojony bo może się na ciebie załatwić twój myszak Ale też wtedy musisz na nią/niego bardzo uważać
_________________ 'Lepiej, żeby mnie nienawidzili takim, jakim jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę'
Kurt Cobain.
Wczoraj córka została "zapakowana" z myszą do kartonu. Ubaw niesamowity. Mysz co chwilę po niej chodziła - od nóg po kark i najbardziej zainteresowana była długimi włosami.
a potem córkę trzeba było wyprać
Zawsze bawię się z miomi przed prysznicem, bo niestety któraś zawsze siknie na mnie.
Powodzenia w oswajaniu jomba.
_________________ Atos[*], Portos[*], Hana[*], Iskierka[*]
Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem. Los zwierząt jest nierozerwalnie związany z losem człowieka. (Emil Zola)
po 10 minutach to moje też raczej nic nie robią, ale jak latają po mnie przez półtorej godziny to logiczne, że zawsze coś zostawią, czy na mnie, czy na biurku
Ale powtórzę to któryś raz z kolei - najważniejsza jest podczas oswajania cierpliwośc
_________________ Atos[*], Portos[*], Hana[*], Iskierka[*]
Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem. Los zwierząt jest nierozerwalnie związany z losem człowieka. (Emil Zola)
Ja po diabelskim skoku mojego samczyka (skoczył i zwiał) mam opory przed braniem myszek na ręce i noszeniem po domu. Bawimy się w bezpiecznej odległości od trocin.
hehe . właśnie jestem po pierwszym "oswajaniu" z moimi samiczulkami .
zrobiłam tak : najpierw dałam im powąchać swoją dłoń , gdy dotykały ją już noskami , wzięłam je i dałam do wanny (obłożonej ręcznikami i suchej) . ^^ dałam im też rurkę po papierze toaletowym . co to była za masakra . ;o skakały no do połowy wanny normalnie !!! :O rurką po papierze wzięłam najpierw mysię białą (sama weszła do rury , wiecie o co chodzi ) i dałam ją sobie na rękę . najpierw się trochę bała , ale w końcu jej przeszło . swobodnie i wolno chodziła sobie po mnie jak staruszka po parku . spokojnie ją odłożyłam , a ona zaczęła szaleć jak nie wiem co . masakra . sakakała wyżej niż wcześniej . ;o wzięłam czarną . ;D trochę niespokojna , zaczęła szybko przebierać łapkami i dotarła mi do karku . bałam się trochę i zanim zareagowałam mysia chodziła sobie po moich plecach (pochylona byłam) . ;o łaziła po mnie 10 - 15 minut , dlatego tak długo , bo nie umiałam jej ściągnąć , a nie chciałam jej zrobić krzywdy . masakra . odłożyłam ją i wzięłam łaciatkę . też się bała . uspokoiłam ją i pokazałam jej , że straszna nie jestem . możne nie do końca udały nam się nasze pierwsze kontakty , ale nie było też najgorzej .
_________________ 27.03.2010r. - Sid. [']
30.03.2010r. - mam 3 mysie panienki: Kredkę, Krówkę i Mysię.
Mysie ADHD, od kiedy masz te myszy???
Może daj im się najpierw trochę oswoić z nowym otoczeniem, a nie od razu z grubej rury i na ręce! One będą zbyt przestraszone. Wsadź im rękę do klatki i trzymaj nieruchomo i w ten sposób zaczynaj je oswajać. Na wannę przyjdzie jeszcze czas. A jeśli zawalisz od początku, to potem będzie trudniej. Cierpliwości.
I porządnie poczytaj cały temat -przyda Ci się.
_________________ Atos[*], Portos[*], Hana[*], Iskierka[*]
Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem. Los zwierząt jest nierozerwalnie związany z losem człowieka. (Emil Zola)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszelka grafika (w tym takze mysie emotki) i modyfikacje stylu naleza do forum myszy.info. Wykorzystanie ich poza forum jest lamaniem praw autorskich. W przypadku wykrycia takiej kradziezy Administracja wyciagnie konsekwencje (w tym powiadamiajac Administratowa serwera nadzorujacego dany portal).