Chcę zrozumiec ojca, ale nie mogę patrzeć jak ta mynia się męczy.
Ta moja koleżanka nie chce tej myszy... Codziennie się mnie pyta czy ją wezmę, albo czy ją moja znajoma weźnie...
Jak tata wróci do domu to pokombinuje ^^.
Godzić się nie musisz, ale taka jest prawda. Znam tyle ojców, którzy jak postawią na swoim to nie odpuszczą (w tym jest i mój) i żadne argumenty i rozmowa nic nie dadzą. Mimo, że przedstawiłam ojcu wszelkie argumenty na posiadanie kolejnej myszki lub innego zwierzaka to i tak stanowczo nie chce kolejnych, aż moja mysz nie odejdzie No cóż, przynajmniej mogę się cieszyć, że mam przynajmniej ją
Porozmawiaj z tatą na spokojnie, ale uświadom go o tym, że samca będzie czuć żeby nie było później nieprzyjemności. No i przecież koszt utrzymania myszki nie jest duży
Mój tata powiedział to ''NIE'' tak jakoś hmm, niezdecydowanie. Mój tata doskonale wie że samce lekko śmierdzą ^^. Mojemu tacie napewno nie chodzi o koszta.
Spróbuje jeszcze porozmawiać
Prawda jest taka, że na ludzi trzeba mieć metodę.
Wielu ludzi twardo obstaje przy swoich poglądach i nie koniecznie są to ojcowie. czasem wystarczy prawdziwa i dobrze przeprowadzona rozmowa żeby zmienili stanowisko.
Kendra: ale tak właściwie dlaczego Twój tata nie chce się zgodzić, żebyś adoptowała tą mysz?
Wysłany: 2010-03-14, 07:11
Myszy: Bańka, Łatka, Lady (czytaj:lejdi)
Przekonuj go tym że będziesz sie nim opiekować sprzątać klatke itp.
_________________ Bańka, Baniusia, Banieczka (żywa myszka z zapałem do zabawy)
Łatka, Łateczka (płochliwa i nieufna mysz która wszędzie wkłada swój ciekawski nosek)
Lady(lejdi) ciekawska kaskaderka
Wczoraj się zapytałam taty i z góry powiedział ''nie''.
Powiedziałam żeby podał jakiś sensowny argument i taty ''argument'' brzmiał ''Bo nie chcę kolejnego zwierzaka''. To dziwne u mojego taty. Zawsze wymaga ode mnie argumentacji, a teraz nie potrafi jej użyć.
Może jeszcze spróbuję
EDIT:
Po bardzo krótkiej rozmowie (niespełna 2 minuty) tata się zgodził. Zabrakło mu chyba argumentów więc zamilkł spojrzał na mnie z uśmiechem i powiedział ''Nie namawiaj mnie, bo się jeszcze zgodzę.'' Mówiłam jaki ten myszek jest biedny itd, i powiedział ''no dobra.'' ^^.
A dlaczego DK! ? Niektórzy rodzice nie chcą się zgodzić na myszkę, bo myślą, że może się po jakimś czasie znudzić i sami będą się musieli nią opiekować. A jeżeli się ich zapewni, że będzie się "spełniać obowiązki właściciela" to są większe szanse na zgodę
_________________ 'Lepiej, żeby mnie nienawidzili takim, jakim jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę'
Kurt Cobain.
Kiedy bierzesz pod swój dach zwierzę stajesz się za nie odpowiedzialny, bierzesz na siebie obowiązki takie jak sprzątanie, karmienie i to podstawa.
Miałam na myśli to, że czasem taka argumentacja nie wystarcza rodzicom i trzeba inaczej pokombinować. tzn umówić się z rodzicami; ( nie kogę powiedzieć dokładnie gdzie) ale spotkałam się z pomysłem spisywanie umowy z rodzicami przez potencjalnych młodych opiekunów. M.in. pomoc w sprzątaniu itd.
Przepraszam, jestem chora trochę i mam problem przez to z przekazywaniem myśli na formę pisemną tak, jakbym sobie tego życzyła.
I ty do którego piszę jest rzucone w przestrzeń po prostu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszelka grafika (w tym takze mysie emotki) i modyfikacje stylu naleza do forum myszy.info. Wykorzystanie ich poza forum jest lamaniem praw autorskich. W przypadku wykrycia takiej kradziezy Administracja wyciagnie konsekwencje (w tym powiadamiajac Administratowa serwera nadzorujacego dany portal).