AJAFO IT
Myszy.info - forum o myszkach Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

AJAFO IT
 Ogłoszenie 
AJAFO IT

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Kasumi
2016-02-21, 13:07
Dzika mysz w domu - juz poszla
Autor Wiadomość
nazira
Młody Myszaty


Dołączył: 14 Lut 2016
Posty: 19
Wysłany: 2016-02-14, 11:35   Dzika mysz w domu - juz poszla

Witajcie,

Jestem tu nowa i szukam u Was porad, bo znalazlam sie w bardzo dziwnej sytuacji. Od poczatku
Mamy dom z ogrodem, co zime wprowadzaja sie do nas dzikie myszy. Chyba zaroslowe...
W zeszlym roku dalo sie jeszcze to zniesc, w tym roku wylozylam trutke. Wylapywanie i wynoszenie na nic sie nie zdawalo. Inwazja byla nie do opanowania. Cala piwnica w odchodach ( w piwnicy mamy tez spizarnie, przechowujemy tam jedzenie. Musialam cale zapasy wyrzucic). W piwnicy stoja tez klatki z moimi myszami. Jeden starszy samiec, ktory jakis czas temu stracil wspoltowarzysza i dwa mlodziaki tzw karmowe, uratowane z zoologa. Ktoregos dnia zauwazylam, ze w domku ze starszym spi mala szara mysz, ktora na moj widok szybko zwiala.Nie robilam z tym nic, mysz pomieszkiwala na klatkach moich rezydentow, stolowala sie u Rysia ( tak ma na imie).Wszystko bylo fajnie do dzisiejszego poranka. Zeszlam do myszy i na regale na ktorym stoi klatka z mlodziakami znalazlam mysiego oseska, zywego, ruszal sie... Zajzalam do Ryska a tam w jego domku, razem z nim siedzi dzika z jeszcze jednym oseskiem. Zrobilam wielka rewolucje. Przenioslam Rysia z dzika do klatki mlodzikow ( z niej sie nie wydostanie) a mlodziki do klatki po Rysiu. Nie mialam czasu im posprzatac, wiec pewnie sa skolowane obcymi zapachami. I teraz seria pytan. Czy Rysiu ( samiec ) moze byc z dzika w klatce razem ?
Jak teraz postepowac? nie sadze by dzika dala sie oswoic, ale wynoszenie jej teraz na mroz to chyba nie najlepszy pomysl.
Kiedy bedzie wiadomo, ze mlode przezyja, o ile w ogole po tym jak jedno lezalo na regale, i dlaczego tam lezalo podczas gdy mamuska z drugim spala w domku ?

Uff to chyba na tyle...

Wiedzialam, ze to sie tak skonczy :/
Ostatnio zmieniony przez nazira 2016-04-04, 22:22, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
wero 
Moderator



Pomogła: 19 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 15 Sie 2010
Posty: 2637
Skąd: Pozna?/Szczecin/Wawa
Wysłany: 2016-02-14, 11:56   

wypu?? i odrobacz swoj? mysz
_________________
Chcia?a pi?knie pisa?, ale s?owa odmawia?y jej pos?usze?stwa.
 
 
 
nazira
Młody Myszaty


Dołączył: 14 Lut 2016
Posty: 19
Wysłany: 2016-02-14, 12:00   

teraz wyniesc je ? te mlode sa pewnie od jakichs 24 godzin na swiecie

Matko jedyna , wlasnie doczytalam, ze samiec nie moze byc z samica po porodzie... Nie wiem co robic. Gdzie wyniesc ta samice? Nie chce zrobic jej krzywdy, ale tez nie chce wiecej myszy....

edit :

Wlasnie nagralam dzika jak popyla w kolowrotku :shock:
Dzika mysz... to normalne ?
 
 
Kamil50kk 
Mysi Rozmówca


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 16 Wrz 2014
Posty: 231
Wysłany: 2016-02-14, 14:27   

Na pewno oddziel swojego samca i go odrobacz,samice zostaw sam? z m?odymi (powinna si? wynie??,zostaw otwarte drzwiczki),dawaj jej karm? i wod?. Pytanie czemu trzymasz myszy w piwnicy?
 
 
sylwiaff 
Szara myszka


Imię: Sylwia
Wiek: 25
Dołączyła: 22 Kwi 2015
Posty: 12
Skąd: Bia?ystok/Szepietowo
Wysłany: 2016-02-14, 15:47   

Nie mo?esz pozwala? na to ?eby dzikie myszy mia?y kontakt z Twoimi, bo mog? przenosi? ró?ne choroby, b?d? zagry?? Twoje myszki. Oddziel samca od samicy, samica pewnie znowu jest w ci??y. Nie wiem czy dobrym pomys?em jest trzymanie myszki bo i tak jej nie oswoisz.
 
 
nazira
Młody Myszaty


Dołączył: 14 Lut 2016
Posty: 19
Wysłany: 2016-02-14, 16:34   

No to moze od poczatku, w naszym domu pojawily swie dwie myszy, bo ktos ich nie chcial a ja nie chcialam zeby skonczyly jako czyjs obiad. Jeden z nich byl moim ulubiencem, udalo mi sie go nauczyc wylazenia z klatki po drabince i buszowania po biurku, gdy pracowalam przy komputerze. Niestety nowotwor szybko mi go zabral... Zostal drugi, moim zamyslem bylo dac mu towarzystwo tej samej plci, wiec sprowadzilam do domu dwa maluchy karmowe... Niestety nie zaakceptowal ich, ja na samice ochoty nie mialam, Rysio mieszkal sam i gasl w oczach...
Piwnica nie oznacza ciemnej, zimnej komorki, to piwnica mieszkalna, mamy tam pokoj telewizyjny, silownie i spizarnie. Jest dostep swiatla dziennego i 23 stopnie ciepla. No i nie ma zadnego z moich wszedobylskich kotow, ktore za wszelka cene probowaly dostac sie do klatek.
Tej zimy walczylam z myszami zaciekle, bylo ich bardzo duzo. Jedna jedyna na tyle sprytna, zeby sie moim myszom do domu wprowadzic. Nie mam z tym problemu, odrobyczyc moge wszystkie, samca oddzielic takze, nietety skazuje go na byt w plastikowym pojemniku, a to on zbudowal gniazdko z podartych chusteczek higienicznych, podczas gdy ona biega w kolowrotku.

Dzis u nas na zewnatrz jest -2 stopnie, jasne, ze moge wyniesc ja z mlodymi do ogrodu, albo nawet i dalej, skazujac na pewna smierc miot, a ja na tulaczke z powrotem ( wg wujka google chetnie wracaja w to samo miejsce, wiec trzeba je wywiezc min 5 km od domu). Sek w tym, ze zwyczajnie nie mam na to ochoty, bo mi sie dzika nie obija o sciany klatki ze stresu, nie szuka drogi ucieczki za wszelka cene, nie wyglada na przerazona ( przez ten miesiac zdazyla sie do mnie przyzwyczaic). Jesli bedzie chciala isc, za miesiac, gdy skoncza sie mrozy, droga wolna - mam swiadomosc, ze to dzikie zwierze i respektuje to ale na ta chwile zostanie tak jak jest. Dziekuje za ... za istnienie forum, duzo doczytalam. Temat na ta chwile zawieszony. Nie wiem jak sie sytuacja rozwinie, czy mlode przezyja a dzika bedzie chciala zostac ....

P.S. Moje myszy z dzika mialy kontakt od ponad miesiaca, odrobaczenie calego stada zalatwie jutro, poczytam na forum czego uzyc
 
 
Kamil50kk 
Mysi Rozmówca


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 16 Wrz 2014
Posty: 231
Wysłany: 2016-02-14, 19:13   

Czyli twój mysz ma m?ode z dzik?? Oddziel po odrobaczeniu bo to nie ma sensu odrobacza? jak znowu b?dzie z dzik? mysz?.
 
 
nazira
Młody Myszaty


Dołączył: 14 Lut 2016
Posty: 19
Wysłany: 2016-02-14, 20:04   

Mam jeszcze jedno pytanie. Jaki weterynarz podejmie sie kastracji mysza? Jest to bezpieczne? Ryszard mial w sierpniu chyba 7 miesiecy.. Niestety nie mieszkam w Polsce, a sprawa dosc pilna...
 
 
AgAp
Myszołak


Pomógł: 16 razy
Dołączył: 19 Cze 2012
Posty: 652
Wysłany: 2016-02-15, 06:49   

Pi?kna historia. U mnie tez raz dzika mysza za?atwi?a sobie ?liczne ?aciate geny z moim klatkowym samcem, ale to by?a historia jednej nocy, wesz?a i wysz?a.
 
 
wero 
Moderator



Pomogła: 19 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 15 Sie 2010
Posty: 2637
Skąd: Pozna?/Szczecin/Wawa
Wysłany: 2016-02-15, 10:40   

nazira, u nas kastruja, zalezy od wetenrynarza
_________________
Chcia?a pi?knie pisa?, ale s?owa odmawia?y jej pos?usze?stwa.
 
 
 
nazira
Młody Myszaty


Dołączył: 14 Lut 2016
Posty: 19
Wysłany: 2016-02-15, 19:06   

Dzis zostalam uznana za wariatke przez mojego wlasnego weterynarza.... Nie dosc ze przylaze z 6 kotami, to chce myszy kastrowac ...
Po powrocie do domu zajzalam do myszy... cisza, towarzystwo spi, gadam do klatek na co dzika wystawia pyszczek z nie-swojego domku jakby byla u siebie i lypie na mnie czarnym okiem, po czym wraca do swoich zajec. Mlodych nie slyszalam ani nie sprawdzalam czy sa. Co ja sie bede jej mieszac :roll:

edit: jeszcze update co do mlodych.
Jestem w szoku biorac pod uwage ich wielkosc. Nowo narodzone myszy sa niemal w polowie tak duze jak ich matka, ktora jest w polowie tak duza jak Ryszard...
 
 
Kamil50kk 
Mysi Rozmówca


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 16 Wrz 2014
Posty: 231
Wysłany: 2016-02-15, 21:21   

Jestem ciekaw jak b?d? wygl?da?y maluchy :) Z wielko?ci? m?odych to normalka,dzikie myszki s? mniejsze,a ojcem maluszków jest wi?kszy myszek ni? te dzikie wi?c m?ode mog? by? wi?ksze,ile one maj? dni? :) Jak si? uda to chwal si? maluszkami :D
 
 
nazira
Młody Myszaty


Dołączył: 14 Lut 2016
Posty: 19
Wysłany: 2016-02-15, 23:25   

Wydaje mi sie, ze urodzily sie w niedziele wczesnie rano. Znalazlam w niedziele swiezy skrzep...
Zolza nie mogla przelezc przez szczeble klatki z dwoma w brzuchu wiec powila jednego na regale, zeby drugiego powic w domku u samca ( znalazlam smugi krwi w sciolce domku).
Czytalam na forum ze nie wolno dotykac mlodych zeby ich nie ubila... jednak ja w swojej glupocie wzielam po prostu jednego do reki. W kazdym razie jeden na pewno jest bo czasem skwierczy. Zobaczymy co nam z tego wyjdzie.. na szczescie kocich chrupek mam pod dostatkiem :twisted:
 
 
enamorarse 
Myszołak
C'est La Vie



Imię: Martyna
Pomogła: 4 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 29 Cze 2014
Posty: 595
Skąd: Kutno/Warszawa
Wysłany: 2016-02-16, 00:39   
   Myszy: Lila, Munka, Czesia, Xigia, Hera, Sansa, Nymeria, Rodzynek


Co za historia :D skoro ju? Dzika zosta?a i nie ucieka to zostaw, mo?e sama ch?tna b?dzie si? wynie?? za jaki? czas.W sumie wszystko ju? zosta?o powiedziane, samca trzeba oddzieli? i odrobaczyc.
_________________
Za TM:
Babsi 29.04.2014 - 26.09.2015
Zoja 29.04.2014 - 10.01.2016
Anda 25.03.2014 - 06.03.2016
Elza 15.12.2015 - 23.05.2016
Frania 20.05.2015 - 18.11.2016
Wanilia 30.11.2015 - 10.12.2016
Inka 15.06.2016 - 06.04.2017
Plamka 15.11.2016 - 02.06.2017
 
 
Kamil50kk 
Mysi Rozmówca


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 16 Wrz 2014
Posty: 231
Wysłany: 2016-02-16, 17:41   

Ja na twoim miejscu zostawi? by mysie i jej dzieci i je oswoi? :D :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

AJAFO IT