Myszy.info - forum o myszkach Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Usługi hostingowe i reklama
Usługi hostingowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy rozmnażać - argumenty za i przeciw
Autor Wiadomość
Kaprys 
Mysi Rozmówca
hodowla Kaprys



Imię: Kasia
Hodowla: Kaprys
Wiek: 26
Dołączyła: 28 Lip 2006
Posty: 231
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-08-30, 12:06   Czy rozmnażać - argumenty za i przeciw
   Myszy: caaała duża ekipa


Nie popieram rozmnazania myszy nierasowych labo jest ich za dużo w sklepach itd, od rozmnażania i łączenia myszy w pary sa hodowcy, jak to nie planowałas przeciez pisałas w jakimś poście wczesniej ze chcesz mieć małe myszki.

Jeszcze jedno co do użytkowniczki Fauka, kolezanko dlaczego piszesz dzieci ??? jesteś od niej starsza zaledwie o rok, i nie powinnaś moim zdaniem tak tego okazywać bo w moim zdaniu wyszłaś teraz na snobke ja mam 14 lat i jestem dorosła ale to nie moja sprawa, jak uraziłam ciebie to przepraszam ja jestem szczera czasem az do bulu jednak nie chce sie kłócić.

Fauka jeżeli chodziło Ci tylko o nierozwage w przypadku karoliny to ok zgadzam sie jednak nie powinnaś pisac dzieci .............13 lat to juz nie dziecko ale nie komentuje dalej bo zrobie sie nie miłą powiecmy że nie byo tej rozmowy.

I nie bronię tutaj żadnej strony., chodź fakt że karolina rozmnożyła myszy mnie przeraża a przeciez pisałyscie jej aby tego nie robiła to chyba jak krew w piach zy jak to sie mówiło?
_________________
Ostatnio zmieniony przez kat 2010-09-09, 09:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
mysza 
Junior Admin
was kocha xD



Hodowla: Little Foot
Pomogła: 4 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 27 Sie 2006
Posty: 660
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-08-30, 13:54   

no coz,co sie stalo,to sie nie odstanie.teraz musisz intensywnie pomyslec o dobrym domu dla nich.rozmnazanie gryzoni jest frajda ;) rodza sie male,ktore sa slodziutkie i kochane,to bez watpienia mile doswiadczenie,ale problem polega na odpowiedzialnosci za te maluchy jako za zywe stworzenia.ja bedac w podstawowce mialam "hodowle" chomikow.odchowalam 2 czy 3 mioty,ale zawsze dla kazdego mialam gotowy dobry dom i zaden nie trafil do sklepu czy w niepowolane rece.jesli ona sie uparla ze chce miec male myszki,to jej sprawa,ale niech teraz bedzie odpowiedzialna za nie i znajdzie im dobry dom.jak nie znajdzie,to wtedy mozecie na nia najechac ze ojej :P
 
 
 
Fauka 
MegaMysz
Pozytywnie zamysiona



Hodowla: Nezumi
Pomogła: 6 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 31 Paź 2005
Posty: 1259
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-08-31, 19:08   

Ja uwarzam że rozmnarzanie dla swojej przyjemności nie jest odpowiedzialne a nie uwierzę że tak przez przypadek zaszła w ciaze, te osoby co wezmą te myszki mogłyby uratować jakaś myszke z sklepu zoo przed paszcza węza a jednak musiałaś postapić po swojemu...
_________________
 
 
 
Kaprys 
Mysi Rozmówca
hodowla Kaprys



Imię: Kasia
Hodowla: Kaprys
Wiek: 26
Dołączyła: 28 Lip 2006
Posty: 231
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-08-31, 20:06   
   Myszy: caaała duża ekipa


Nie nie przyszlam tu szukac afer i nastepnym razem prosze przeczytaj do końca mój post napisałam że nie chcę się kłocić a wiec nie wiem w czym masz problem przyszłam tu bo Kasia (KAT) podała mi adres i zaprosiła mnie tutaj .............Czytaj ze zrozumieniem moje posty.......na przyszłośc:) i powtórze że nie chce sie tu z nikim kłócić, uważam temat za skończony.

Karolino bardzo dobrze ze sie nimi zajmujesz i tak się z nich cieszyć teraz i tak juz nic nie da pisanie o nieodpowiedzialności, najwazniejsze żeby rosły zdrowo:)
_________________
 
 
 
 
Mohanah 
Gaduła Myszaty



Hodowla: MOHANAH
Pomogła: 1 raz
Wiek: 46
Dołączyła: 07 Wrz 2006
Posty: 302
Skąd: Poznań
  Wysłany: 2006-09-08, 19:13   Czy rozmnażać? - Argumenty za i przeciw
   Myszy: wciąż za mało...


Wiecie co tak sobie poczytałam wiele postów na różne tematy i dochodze do jednego wniosku, że najwięcej sporów jest na temat rozmnażania myszek.

Moim skromnym zdaniem nie ma się o co spierać i jedna i druga strona ma racje.
--Jedni twierdzą, że nie rozmnażać, bo i tak jest ich za dużo i kończą jako pokarm dla węży.
-Macie racje, ale zauważcie, że od wieków myszy byly na końcu łańcuch pokarmowego i się do tego doskonale przystosowały (własnie mając tak liczne potomstwo). Ludzie hodują świnie, drób, króliki i inne zwierzaki po to żeby je zjeść. Hodują również myszy, szczury i inne żeby nimi nakarmić inne zwierzęta. Takie jest prawo przyrody i nie ma co z tym walczyć - tak musi być.
--Drudzy natomiast są za rozmnażaniem myszek.
-Też mają racje ponieważ hodowla myszek czy to rasowych czy laboratoryjnych polega nie tylko na zabawie, opiece i sprzątaniu, ale również na obserwowaniu ich naturalnych zachowań w tym również opiece nad młodymi. Są to bardzo wartościowe doświadczenia, które niejednokrotnie pomagają w pózniejszych hodowlach - nie tylko myszek - oraz w życiu.

Tak naprawde ważne jest tylko to w jakich warunkach myszki żyją, czy te hodowane w domu czy hodowane na pokarm.
Nie ważne, kto ile ma myszek, byle im tylko stworzył odpowiednie warunki, a myszakom tak naprawde nie wiele potrzeba do szczęścia. :D

No teraz to już macie mnie dosyć............ :mrug:
Ostatnio zmieniony przez kat 2006-12-05, 10:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Kaprys 
Mysi Rozmówca
hodowla Kaprys



Imię: Kasia
Hodowla: Kaprys
Wiek: 26
Dołączyła: 28 Lip 2006
Posty: 231
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-09-08, 19:58   
   Myszy: caaała duża ekipa


Hanka ja sie tylko nie zgodze z definicja hodowli rasowych myszek.
To nie jest zabawa, Hodowczynie i hodowcy maja strasznie dużo roboty musza wiedzieć co z czym połaczyć aby otrzymac jak najładniejsze kolory jak najlepsze odmiany jak polepszyć skręty astrexy....itd......
I nie uważam aby to była zabawa to cięzka praca zresztą są tu hodowcy to napewno wypowiedza sie na ten temat.

I tu jest róznica jak ja romznażam dla zabawy myszke labo bo chce miec małe to rozmnazam je wyłacznie dla tego ze chcę.

A hodowcy romnazaja myszy z rozwaga i nie mieszaja byle czego z byle czym a wybieraja tylko te najładniejsze osobniki o doskonałym chrakterze, psychice i extrerierze a nie dlatego że chca miec małe to kupuja z jednego sklepu i rozmnażają.....

A to moje zdanie.
_________________
 
 
 
 
kat
Administrator


Hodowla: Atavus
Stowarzyszenie: PMC
Pomógł: 12 razy
Wiek: 33
Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 2716
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-09-08, 19:58   
   Myszy: tak


Hanka - w sumie wyszło na to, że się zgadzasz z tymi którzy rozmnażają (piszesz, że pierwsi mają rację, "ale"). ;)

Nie, nie, nie... nie chodzi o sam fakt rozmnażania. Chodzi o rozmnażanie bez sensowne, kiedy nie można właśnie zapewnić dobrych warunków. Tak właśnie często się zdaża - ludzie mnożą myszki, cieszą się, że mają małe, ale nie myślą co potem. Myszki zdają się ich nie interesować, jako "osoby". Użytkownicy, którzy są przeciw rozmnażaniu są to najczęściej osoby, które traktują taką myszkę jak niemalże swoje dziecko, a przynajmniej czują się odpowiedzialni za to co się stanie z jej życiem, chcą zapewnić szczęście. Dlatego też nie wyobrażają sobie jak można rozmnożyć myszki i oddać w niepewne ręce lub do zoologa. Wiadomo - węże i inne gady oraz pajęczki muszą coś jeść, tego nei negujemy, jednak nie potrafimy skazać na taki los zwierzaka który za naszą sprawą przyszedł na świat. Z resztą - piszesz o prawach przyrody - zwierzęta w domach mają z nią mało wspólnego. W naturze giną najsłabsze osobniki, a terraryści dają swoim zwierzakom jak najlepsze "kąski". Oczywiście można się odwoływać do naturalnego porządku rzeczy, jednak, według mnie w obecnym świecie jest to trochę... ironiczne.

Rozmnażanie - oczywiście tak - ale jeśli można zająć się miotem, jeśli nie znajdzie się odpowiedniej opieki. (Tak samo - nie decyduje się na dziecko, jeśli nie można się nim zając, utrzymać go. Jednak myszki są traktowane jak "tylko myszy", psy "tylko psy", a i ludźkie dzieci są powoływane w dzisiejszych czasach często nieodpowiedzialnie.) Przy czym, w pewnym sensie mnożąc zwierzęta odbiera się szansę na dom tym, które już ktoś nieodpowiedzialnie rozmnożył czy innym. Niektórzy mówią, że nie można tak nawoływać do "nie mnożenia", bo zabraknie myszek laboratoryjnych. Otórz podobnie jak z kundelkami czy dachowacmi - zawsze będzie masa nieodpowiedzialnych "rozmnażaczy", jeśli choć część ludzi posłucha to będzie plus dla zwirząt, zwłaszcza dla tych nieodpowiedzialnie powołanych na świat - które będą zawsze.

Kolejny argument to taki, że myszki z zoologinczych, pochodzące z laboratoriów, mają wiele obciążających je genów, które powodują głównie raka. Myślę, że duży procent myszy umiera w wieku roku z powodu tej choroby. Rozmnażając myszy wolne od tych chorób, a nie "jak kolwiek" przydłużamy życie nastepnym pokoleniom.

Dlaczego nie rozmnażać? Co leży u podstawy całego problemu? Brak wychowania dzieci w poszanowaniu dla zwierząt i dla drugiego człowieka. Brak jakiego kolwiek wychowania dzieci. Niestety rodzice zostawiają swoje pociechy przed telewizorem i potem taki przeklinający, wściekły dziciak uważa, że wszystko mu się należy i że zwierze to "tylko zwierze". Tak jak istnieje wśród hodowców myszy i węży populacja ludzi dbających o zwierzęta, tak istnieją ludzie-nie ludzie. I tu nie można generalizować. Mam nadzieję, że procent takich ludzie jednak będzie malał i zacznie się młodzież uczyć szacunku dla tych stworzonek żyjących w umysłach pod hasłami: zabawka do odłożenia na półkę/pokarm/coś stworzonego wyłacznie dla ludźkiej uciechy. Gdyby zwierze było traktowane z szacunkiem i co chwilę ktoś by nie wpadał na pomysł mnożenia dla mnożenia lub niehumanitarnego uśmieracania nie było by tylu "ale".

Kate, hm, nie praca, nie zabawa, a hobby. :)

P. S. Jeśli ludzie będą się z sensem wypowiadać i argumentować swoje zdanie, można by temat podkleić jako lekturę dla tych którzy się zanstanawiają nad mysimi maluchami.
 
 
 
Mohanah 
Gaduła Myszaty



Hodowla: MOHANAH
Pomogła: 1 raz
Wiek: 46
Dołączyła: 07 Wrz 2006
Posty: 302
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-09-08, 21:03   
   Myszy: wciąż za mało...


Ale się napisałyście.... :roll:
I o to mi chodziło, żeby skłonić Was do mądrych dyskusji a nie takich jak do tej pory-- trochę chaotycznych. :mrug: bo były same ogólniki.
Zgadzam się że hodowla rasowców jest bardzo pracochłonna i nie napisałam, że to tylko zabawa (przeczytaj jeszcze raz). Sama mam hodowle psów rasowych i coś o tym wiem.

Poza tym stwierdzam, że na Waszym forum jest atmosfera rywalizacji, kto ma lepsze poglądy, kto ma racje........A powinno to być bardziej przyjaznie.......Ja broń boże nie krytykuje ( pewnie na mnie też naskoczycie ), po prostu stwierdzam fakt.
 
 
 
kat
Administrator


Hodowla: Atavus
Stowarzyszenie: PMC
Pomógł: 12 razy
Wiek: 33
Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 2716
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-09-08, 21:39   
   Myszy: tak


Mało osób się na razie wypowiedziało, żeby coś swierdzić.
hanka napisał/a:
I o to mi chodziło, żeby skłonić Was do mądrych dyskusji a nie takich jak do tej pory-- trochę chaotycznych.

Wiesz skąd to się bierze? Ludzie siedzący na forach kilka razy w miesiącu muszą tłumaczyć dlaczego są na "nie". Po pewnym czasie część przechodzi do ogólników.

hanka napisał/a:
Poza tym stwierdzam, że na Waszym forum jest atmosfera rywalizacji, kto ma lepsze poglądy, kto ma racje........A powinno to być bardziej przyjaznie.......

Na naszym forum to jest jeszcze "pikuś" w porówaniu do innych for. :wink: Spójrz tam, tu jeszcze nie ma tak ostrych dyskusji. Z resztą nie można generalizować - na forum są różni użytkownicy - wystarczy jedna osoba do złej atmosfery. Poza tym, oprócz trzech tematów pod tym i stałej dyskusji na temat fauna boksów/klatek które stanowią mały procent wszystkich postów potrafisz wskazać takie "nasakiwanie" tutaj? No nie wiem, ale wydaje mi się, że powinnaś trochę tu pobyć i potem ocenić jak jest... :) Poznać nas, nie tylko jako "różne avki i nicki".

Poza tym, ja tam się czuję pokrzywdzona, bo jak narazie tylko ja i kate się odezwałyśmy, i w swoim imieniu powiem, że zawsze się staram tłumaczyć i dyskutować jak tu. Bo zdaję sobie sprawę, że nie każdy wie wszystko od urodzenia i trzeba zadawać pytania. Jestem za strategią tłumaczenia, a nie krzyczenia - bo krzyczenie powoduje, że człowiek się najczęściej zamyka na argumenty. A nie chodzi o to, że sobie robił co chce na złość, tylko o to, żeby uznał argumenty które mu uświadomą, że krzywdzi zwierze - bo nie chodzi o to kto ma rację, kto jest pokrzywdzony, itp. tylko o dobro zwierząt.

Sądzę, że forum jest jednym z bardziej przyjaznych na których gościłam. Sama staram się, żeby nie było coraz gorzej - a ty mnie dobijasz, że nic z tego... :P Jednak mam nadzieję, że nie... bo na dużej ilości for taki temat jak ten został by z miejsca zamknięty jako coś o czym już się gadało setki razy i nie ma sensu tego międlić po raz kolejny.

Może jestem stronnicza, ale może ty też nie oceniasz "globalnie"... :)

Mimo wszystko dobrze o tym wspomnieć, może to komuś coś uświadomi... a może każdy pomyśli, że to nie do niego... :P

Ostatnia sprawa. Zaczłęaś dyskusję, a teraz jej nie kontynuujesz. Ja np. chciałabym wiedzieć dlaczego się ze mną nie zgadzasz (czy zgadzasz). A tak? Piszę w próżnię? I spójrz, czy to nie zraża do dyskusji? :)
 
 
 
mysza 
Junior Admin
was kocha xD



Hodowla: Little Foot
Pomogła: 4 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 27 Sie 2006
Posty: 660
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-09-08, 21:50   

kate,chcialam zauwazyc,ze hodowla myszy rasowych w polsce jest hodowla amatorska :> trwa kilka lat i jest dosc nie duza,wiec trudno tu mowic o profesjonalnym laczeniu myszy. absolutnie nie chce nic ujmowac naszym polskim hodowcom ;) poza tym to nie jest ich obowiazek.Oni hoduja myszy bo chca,bo to dla nich przyjemnosc,a nie bo im ktos kazal.zgadzam sie z KAT,ze chodzi tu o cos wiecej niz tylko o myszki,chodzi o odpowiednie wychowanie dzieci,zeby byly odpowiedzialne za swoje zwierzeta. jesli rodzice nie umieja ich nauczyc szacunku do zwierzat,to ktos inny musi,chociazby forum :P
ja mam mieszane uczucia odnosnie rozmnazania.rozmnozenie myszek laboratoryjnych i oddanie ich w dobre rece to pewien sposob,by ludzie sie do nich przekonali,zechcieli je kupowac i wybawiac od smierci.za kazdym razem jak jestem w zoologiku,podejdzie jakas laska i mowi "jejq,jakie one paskudne i te ich lyse ogony,fuj,chodzmy stad". panuje tez powszechna opinia,ze myszy smierdza i rodzice boja sie kupowac dzieciom myszki,zeby nie miec z nimi problemu. potrzeba myszkom troche reklamy,zeby mialy wieksze wziecie ;)
z kolei rozmnozenie i oddanie myszek do zoologika to tak jak np. oddac wlasnego konia na rzeź,albo psa do schroniska.to jest tak samo zwierze i nie mozna go tak traktowac.
podsumowujac,uwazam,ze jesli ktos chce rozmnozyc myszki nierasowe,to nie nalezy na niego naskakiwac,jak to sie tu czesto zdaza,tylko sluzyc pomoca,o ile ta osoba jest w stanie zapewnic myszkom dobre domy.
 
 
 
Mohanah 
Gaduła Myszaty



Hodowla: MOHANAH
Pomogła: 1 raz
Wiek: 46
Dołączyła: 07 Wrz 2006
Posty: 302
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-09-08, 21:53   
   Myszy: wciąż za mało...


To nie byłaś jeszcze na forum na którym jest naprawde przyjemnie, wszyscy sobie wzajemnie pomagają - nie tylko wirtualnie- nie oceniają, ale wspierają.

Nie twierdze, że u Was jest bardzo zle, ale z tego co się zorientowałam biorą w nim udział bardzo młodzi ludzie, którzy są strasznie negatywnie nastawieni do życia.....takie odniosłam wrażenie........może się myle.......może to tylko wrażenie..........pewnie moralizuje :wink:
Ale czasami z przykrością czyta się niektóre wypowiedzi.

[ Dodano: 2006-09-08, 21:57 ]
Zgadzam się w całej rozciągłości z myszą4.
Reklama, reklama, reklama a nie krytyka.
Hodowla myszek ma być przyjemnością, a nie walką na argumenty.
 
 
 
mysza 
Junior Admin
was kocha xD



Hodowla: Little Foot
Pomogła: 4 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 27 Sie 2006
Posty: 660
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-09-08, 21:57   

ja przyznam,ze to forum jest mimo wszystko najbardziej przyjazne ze wszystkich,jakie znam. bywam na innym forum,na ktorym admin sie wykloca z innymi,usuwa sobie posty jak mu sie podoba i potrafi tylko zrobic awanture :/

[ Dodano: 2006-09-08, 21:59 ]
oj bo na tym forum ci co sie wyklocaja,maja srednia wieku 13 lat :P normalka :P
 
 
 
kat
Administrator


Hodowla: Atavus
Stowarzyszenie: PMC
Pomógł: 12 razy
Wiek: 33
Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 2716
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-09-08, 22:03   
   Myszy: tak


hanka napisał/a:
To nie byłaś jeszcze na forum na którym jest naprawde przyjemnie, wszyscy sobie wzajemnie pomagają - nie tylko wirtualnie- nie oceniają, ale wspierają.

Daj link, zaraz siętam ewakuuję... :P (Żart, żart! :) )
hanka napisał/a:
Nie twierdze, że u Was jest bardzo zle, ale z tego co się zorientowałam biorą w nim udział bardzo młodzi ludzie, którzy są strasznie negatywnie nastawieni do życia.....takie odniosłam wrażenie........może się myle.......może to tylko wrażenie..........pewnie moralizuje :wink:

Hi, hi... Tu też Ci powiem skąd się bierze... ;) (Według mnie.) Młodzi ludzie przechwytują swoje poglądy, nastawienie najczęściej od dorosłych... Przecież dzieci z początku są niewinne dopóki świat w nie nie "uderzy". Do tego ludzie lubią poczuć się lepiej pogrążając kogoś... więc w ogólnej nagonce na kogoś odnajdują przyjemność... :(

mysza, sama nie wiem co do tej reklamy... :( Znane rasy psów, kotów, przede wszystkim tracą na sławie. Dobrym przykładem jest też chomik - masa chomików cierpi, bo małe dzieci chcą je do zabawy... I tak źle, i tak nie dobrze... :(

No dobra, już nie ofujem... :P Potem się kwintesencję wyłoni... ;)

hanka napisał/a:
pewnie moralizuje :wink:

Oj nie, nie... :) Ja jestem pierwszą moralizatorją RP... ;)

(Im dłuższe posty piszę, tym więcej byków sadzę... :? + Waląca się mysz komputerowa.)
 
 
 
Mohanah 
Gaduła Myszaty



Hodowla: MOHANAH
Pomogła: 1 raz
Wiek: 46
Dołączyła: 07 Wrz 2006
Posty: 302
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-09-08, 22:06   
   Myszy: wciąż za mało...


Kat napisałaś, że w sklepach zoologicznych są tylko myszy labo, obciążone chorobami. O tym właśnie pisałam wcześniej, że tak właśnie jest. A powiedz mi jakie mają być skoro myszek rasowych nikt nie oddaje do sklepu.

[ Dodano: 2006-09-08, 22:10 ]
Ludziska pomagajcie sobie, a nie się krytykujcie.
Kat masz racje w ostatniej wypowiedzi.
A reklama myszkom na pewno nie zaszkodzi :lol: :papa:
 
 
 
kat
Administrator


Hodowla: Atavus
Stowarzyszenie: PMC
Pomógł: 12 razy
Wiek: 33
Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 2716
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-09-08, 22:21   
   Myszy: tak


Oj, są są miksy z rasówkami... Wręcz coraz więcej.

Ale widzę, że nie do końca zrozumiałaś lub ja nie wyraziłam się dość jasno... :) Napisałam, dlaczego pochopne mnożenie jest złe. Ludzie którzy mnożą pochopnie - mnożą np. myszy spokrewnione lub niosące geny z rakiem czy innymi chorobami. Choćby myszy w sklepach, nie porozdzielane wedug płci mnożą się rodzinnie i potem do powstają biedne obciążone, krótko żyjące myszki.

KAT napisał/a:
Kolejny argument to taki, że myszki z zoologinczych, pochodzące z laboratoriów, mają wiele obciążających je genów, które powodują głównie raka. Myślę, że duży procent myszy umiera w wieku roku z powodu tej choroby. Rozmnażając myszy wolne od tych chorób, a nie "jak kolwiek" przydłużamy życie nastepnym pokoleniom.

Nie napisałam, że wszystkie są obciążone i nie napisałam, żeby mnie rozmnażać labo, tylko obciążonych myszy i z rozwagą.

W praktyce to dość trudne... Ale jakby rozdzielać myszy w zoologach, aby nie mnożyły się rodzinnie, żeby ludzie też mnie mnożyli w swoim zakresie w ten sposób, nie mnożyć które wykazują objawy chorób dziedzicznych to jakaś częściowa eliminacja by była.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

Wszelka grafika (w tym także mysie emotki) i modyfikacje stylu należą do forum myszy.info.
Wykorzystanie ich poza forum jest łamaniem praw autorskich.
W przypadku wykrycia takiej kradzieży Administracja wyciągnie konsekwencje
(w tym powiadamiając Administratora serwera nadzorującego dany portal).

Polecane strony: myszy.net facebook.com/myszy.net forum PMC



Forum utrzymywane na serwerach hostingu Falubaz