Przepraszam, że temat odświeżam
Jak używacie neutralizatora?
Mam VITOPAR Fresh i tak sie zastanawiam jak tego używać, bo na opakowaniu nie ma za wiele informacji.
Jeśli dobrze rozumiem to najpierw powinnam umyć klatkę, wysuszyć ją, a potem tym popryskac. Tak?
Ni i jeszcze jedno ... bezpieczne przy zwietzętach, ALE czy można np. używać na lekko zanieczyszczoną ściółkę między sprzątaniem? Oczywiście myszy samych pryskać nie zamierzam
_________________ Atos[*], Portos[*], Hana[*], Iskierka[*]
Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem. Los zwierząt jest nierozerwalnie związany z losem człowieka. (Emil Zola)
Też nie ma opisu dokładnego jak używać. Ja najpierw myję klatkę wycieram a potem spryskuję tym i zostawiam do wyschnięcia. Ale to jest typowe do dezynfekcji a nie neutralizator zapachów.
Wysłany: 2010-01-05, 18:42 Neutralizator powietrza Myszy: Quando
Zamierzam kupić samca. Jednak trochę się obawiam, że rodzice mogą nie zaakceptować później jego zapachu.
Słyszałam o różnych neutralizatorach dla zwierząt do powietrza lub proszkach, które powodują, że mocz nie ma tak mocnej woni.
Używacie czegoś takiego ? Jak tak to czy dobrze się to sprawuje ?
Nazwy tego proszku niestety nigdzie nie mogę znaleźć.
Proszę o szybką odpowiedź, bo bardzo mi zależy na tej myszce.
Oczywiście będę sprzątać co kilka dni i używać żwirku oraz dodatku rumiankowego z HP.
http://www.myszy.info/vie...t=neutralizator
Polecam Vitopar Fresh.
Jeśli chodzi o jakieś inne sztuczne neutralizatory to nie radzę stosować - sama chemia i szkodliwe. A już wszelkie proszki odpadają, bo jak mysiak pokosztuje organoleptycznie to katastrofa.
Ja miałam dwa samce, potem jednego w dunie i sprzątałam im raz w tygodniu (i raz w tygodniu spryskiwałam ściółkę i zasikane zabawki Vitoparem) - nie było ich czuć. Chociaż oczywiście kołowrotek myłam średnio raz na dwa dni
A samca polecam -świetne, kontaktowe miziaki z nich/ Portos to moja wielka do tej pory nieodżałowana miłość życia
_________________ Atos[*], Portos[*], Hana[*], Iskierka[*]
Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem. Los zwierząt jest nierozerwalnie związany z losem człowieka. (Emil Zola)
Wysłany: 2010-07-21, 09:23
Myszy: Rudy z charakteru
Odświeżam temat. Jestem astmatyczką, doszłyśmy do wniosku z alergologiem że uczula mnie właśnie silny zapach moczu samca. Oczywiście, nie biorę pod uwagę oddania go, zrobię natomiast wszystko, żeby obojgu żyło się dobrze - wczorajszy atak astmy skończył się wizytą na ostrym dyżurze.
Wysłany: 2010-07-24, 16:38
Myszy: my bands: KoRn, $lipknot, SOAD \m/
ladySwallow napisał/a:
Odświeżam temat. Jestem astmatyczką, doszłyśmy do wniosku z alergologiem że uczula mnie właśnie silny zapach moczu samca. Oczywiście, nie biorę pod uwagę oddania go, zrobię natomiast wszystko, żeby obojgu żyło się dobrze - wczorajszy atak astmy skończył się wizytą na ostrym dyżurze.
Radzę niestety oddać komuś myszki Astma jest poważna, ja również miałam mega problem z zapachem moczu moich szczurków. Nie da się tak żyć. Co chwilę z lekami i po leki. Pomyśl co jest ważniejsze, tym bardziej, że stan ten nie polepszy się raczej, a tylko może się pogorszyć. W tym przypadku niestety odradzam myszorki.
ladySwallow, wiem,ze bardzo kochasz swoją myszkę, ale powinnas ją oddać. Jeśli tego nie zrobisz, może okazać się to okropne w skutkach, już teraz lądujesz na ostrym dyżurze,a to bardzo niedobrze.W Twoim wieku jeszce dojrzewasz , a astma i uczulenia się nasilają. Po jakimś czasie może być gorzej, poza tym pieniądze wydawane na leki, a po jakimś czasie nawet zabawa z myszorkiem przesytanie sprawiac Ci przyjemność, bo co rusz to kaszlniesz,kichniesz, dostaniesz wysypki,lub nie wiem co jeszcze. W Twoim stanie proponuje Ci oddać szczurka i wziąć szynszylę, sama w sobie nie uczula, a moczu w ogóle nie czuć, jeśli wymienia się ściółkę,co tydzień, dwa. A zwierzątko jest równie kochane i niezbyt problemowe.
Wysłany: 2010-07-26, 15:58
Myszy: Rudy z charakteru
mysie_siostry napisał/a:
ladySwallow, wiem,ze bardzo kochasz swoją myszkę, ale powinnas ją oddać. Jeśli tego nie zrobisz, może okazać się to okropne w skutkach, już teraz lądujesz na ostrym dyżurze,a to bardzo niedobrze.W Twoim wieku jeszce dojrzewasz , a astma i uczulenia się nasilają. Po jakimś czasie może być gorzej, poza tym pieniądze wydawane na leki, a po jakimś czasie nawet zabawa z myszorkiem przesytanie sprawiac Ci przyjemność, bo co rusz to kaszlniesz,kichniesz, dostaniesz wysypki,lub nie wiem co jeszcze. W Twoim stanie proponuje Ci oddać szczurka i wziąć szynszylę, sama w sobie nie uczula, a moczu w ogóle nie czuć, jeśli wymienia się ściółkę,co tydzień, dwa. A zwierzątko jest równie kochane i niezbyt problemowe.
Nie wiem, do kogo kierujesz posta, ale raczej nie do mnie. Po pierwsze, ja nie dojrzewam, bo jestem już po dwudziestce Pieniądze wydawane na leki to grosze - bo mam zniżkę na choroby przewlekłe. Uczula mnie wyłącznie zapach moczu, bo przy kontakcie z myszą nie mam żadnych problemów.
Na szczęście - problem już rozwiązany. Swoją drogą, ciekawe mysie forum, gdzie jedyne porady, to oddać mysz... A wystarczy nieco się postarać... Nawet moja lekarka powiedziała, że nie ma co zwierzaka oddawać, wystarczy zastosować się do kilku porad. Gdybym miała robić wszystko, żeby nie mieć objawów astmy, to musiałabym nie sprzątać (uczulenie na kurz), oddać kota (uczulenie na białka), rybki (uczulenie na pokarm) i w ogóle najlepiej to w ciepłe dni siedzieć obłożona lodem, bo przecież wysokie temperatury wysuszają powietrze, co źle działa na płuca.
Brak słów.
_________________ Jeśli o czymś marzysz, to oznacza, że możesz tego dokonać.
Wysłany: 2010-07-28, 16:42
Myszy: Rudy z charakteru
Myszor dostał podkład z bawełny + siano, na szczęście nie reaguje alergicznie. Dodatkowo klatka jest myta co 4-5 dni, na noc wynoszona do innego pomieszczenia, a przy myciu dezynfekowana Vitoparem.
_________________ Jeśli o czymś marzysz, to oznacza, że możesz tego dokonać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszelka grafika (w tym takze mysie emotki) i modyfikacje stylu naleza do forum myszy.info. Wykorzystanie ich poza forum jest lamaniem praw autorskich. W przypadku wykrycia takiej kradziezy Administracja wyciagnie konsekwencje (w tym powiadamiajac Administratowa serwera nadzorujacego dany portal).