Myszy.info - forum o myszkach Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Usługi hostingowe i reklama
Usługi hostingowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Szlachecki Spoczynek
Autor Wiadomość
Skarpetka 
Mysi Rozmówca
100% bawełny



Pomogła: 6 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 24 Lis 2014
Posty: 242
Wysłany: 2016-05-02, 12:03   Szlachecki Spoczynek
   Myszy: Za TM: Zagłoba, Skrzetuski, Bohun


W nocy odszedł Skrzetuś. Miał trochę ponad 1 rok i 7 miesięcy. Przez ostatnie dwa dni bardzo osłabł. Prawdopodobnie mogła się do tego przyczynić jego kondycja - przez ostatnich kilka miesięcy miał już powykrzywiany kręgosłup, co mogło dodatkowo obciążyć układ nerwowy i resztę narządów. Podjęliśmy z wetem próby leczenia, niestety bezskutecznie. Zasnął w domku, w klatce, w której mieszkał razem z Zagłobą i Bohunem.

Skrzetuski był pierwszym z braci, który chciał się ze mną zaprzyjaźnić i ciekawie obwąchiwał sięgającą do niego dłoń. Chętnie wchodził na rękę i zajadał się wszystkimi możliwymi przysmaczkami. Zawsze był bardzo fotogeniczny, a przy okazji najspokojniejszy (co nie znaczy, że całkiem spokojny), taki trochę leniwy domator. Lubił kopać pod miskami i dekorować swój domek. Postawiłam coś nowego w klatce? Trzeba to podkopać!






Jego nawyki zmieniły się w ciągu ostatniego pół roku, kiedy zaczęły się problemy z łapką i kręgosłupem. Jednak i tak aż do ostatnich dwóch dni radził sobie dzielnie, prócz tych problemów i przejściowego kataru praktycznie nie chorował, zajadał się kaszką i innymi smacznościami i dokazywał razem z braćmi. Nie mógł już tyle kopać i wszędzie wchodzić, ale z chęcią wypełzał na wybieg i buszował w szmatkach i papierkach.

Zdjęcia sprzed ok. 2 tygodni:




I na koniec zdjęcie razem z braćmi. Cieszę się, że się pogodzili i spędzili te ostatnie 8 miesięcy znów razem. W ostatnich dniach Skrzetusia bracia przytulali się do niego i ogrzewali go. Na pewno było mu ciężko, ale przynajmniej miał przy sobie znajome zapachy i może czuł się choć trochę bezpieczniej.
Skrzetuś po prawej:


"W tym naszym trio zostanie tylko dwóch". Przy takiej kondycji w ciągu ostatnich miesięcy nie spodziewałam się długiego życia, i tak zostałam miło zaskoczona. Będę tęsknić, maluchu. Nie zapomnę, że pierwszy wyciągnąłeś do mnie przyjazną łapkę.
_________________
Wątek moich myszek: http://www.myszy.info/viewtopic.php?t=14083
Ostatnio zmieniony przez Skarpetka 2016-07-31, 14:57, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
trampka 
Myszołak


Imię: Natalia
Pomogła: 12 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 27 Maj 2013
Posty: 632
Skąd: Siemianowice Śląskie
Wysłany: 2016-05-02, 12:23   
   Myszy: Lusia, Tosia, Zuzia, Krysia, Marysia


smutno... :(
śpij mały (*)
 
 
 
enamorarse 
Myszołak
C'est La Vie



Imię: Martyna
Pomogła: 4 razy
Wiek: 22
Dołączyła: 29 Cze 2014
Posty: 595
Skąd: Kutno/Warszawa
Wysłany: 2016-05-02, 12:26   
   Myszy: Lila, Munka, Czesia, Xigia, Hera, Sansa, Nymeria, Rodzynek


:( :( :(
_________________
Za TM:
Babsi 29.04.2014 - 26.09.2015
Zoja 29.04.2014 - 10.01.2016
Anda 25.03.2014 - 06.03.2016
Elza 15.12.2015 - 23.05.2016
Frania 20.05.2015 - 18.11.2016
Wanilia 30.11.2015 - 10.12.2016
Inka 15.06.2016 - 06.04.2017
Plamka 15.11.2016 - 02.06.2017
 
 
Mysia panna 
Gaduła Myszaty



Imię: Paulina
Pomogła: 2 razy
Wiek: 20
Dołączyła: 22 Lis 2011
Posty: 376
Skąd: Śląskie
Wysłany: 2016-05-02, 12:34   

Bardzo mi przykro... [*]
_________________
 
 
Kasumi 
Moderator



Pomogła: 34 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 31 Paź 2012
Posty: 2081
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-05-03, 10:32   

Przykro mi :(
_________________
Życie to nieustanne cierpienie, a potem się umiera.
 
 
 
Sana 
Mysi Rozmówca



Imię: Maja
Pomogła: 9 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 08 Lip 2013
Posty: 263
Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: 2016-05-03, 21:53   
   Myszy: Dorian, Mort[*], Alvin[*]


Ojej, straszna wiadomość :( Bardzo mi przykro... Trzymaj się...
Skrzetuś był taką kochaną myszą i widać to nawet na zdjęciach, kochany maleńki, teraz już śpi spokojnie i nic go nie boli, nic mu nie dolega... Żegnaj [*] Miał u Ciebie wspaniałe życie i tak, jak piszesz to duże szczęście, że chłopcy mieli jeszcze okazję spędzić ze sobą te kilka miesięcy razem ze sobą.
_________________
**~"Kocham ludzi wciąż silnie lecz mocniej Naturę." ~**G.Byron
 
 
MadziaLena 
Great MOUSEr



Imię: Magdalena
Pomogła: 1 raz
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Lut 2012
Posty: 1638
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2016-05-04, 12:26   

:(
 
 
Skarpetka 
Mysi Rozmówca
100% bawełny



Pomogła: 6 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 24 Lis 2014
Posty: 242
Wysłany: 2016-05-30, 21:09   Bohun [*]
   Myszy: Za TM: Zagłoba, Skrzetuski, Bohun




Bohun odszedł :( Dziś po powrocie z pracy znalazłam go w hamaczku. W ciągu ostatnich dni bardzo źle się czuł, możliwe, że wątroba i nerki były już słabe po tych wszystkich lekach, które brał w ciągu życia. Mimo prób leczenia i dokarmiania nie udało się przedłużyć mu życia. Miał 1 rok i 8 miesięcy.

Gdy myszki przybyły do mnie, najmniejszy Bohun jako jedyny w panice uciekał na mój widok. Z racji tej dzikości został właśnie Bohunem :) Dlatego też wielką radością było oswojenie go. W końcu stał się moim największym przymilasem. Nie dawał się miziać, ale przychodził do mnie, kiedy coś się działo: kiedy czegoś się przestraszył, gdy bracia go gryźli, gdy źle się czuł. Również i w dobrym humorze lubił zasypiać na łóżku gdzieś blisko, pod kocykiem, za moimi plecami, albo w kapturze. Na łóżku i po podłodze tuptał sobie czasem za mną, żeby schować się gdzieś w nogach, jak usiądę.



Niczym jego imiennik, Bohun miał duże, szalone oczęta i obsesję na punkcie Heleny - z tym, że naszą Heleną był kołowrotek. Bieganie w nim było pierwszą rzeczą do zrobienia po powrocie do domu i do klatki. Mały mysz był prawdziwym maratończykiem. Szalonego wyglądu dodawały mu jeszcze uszy niczym diabelskie różki, trochę zagięte do środka.

Bohun zawsze trochę odstawał. A to na zdjęciu jako jedyny nie chciał zapozować, a to szedł sobie w inną stronę niż wszyscy, a to spał gdzie indziej. W młodości bardzo rywalizował i walczył ze Skrzetuskim (no ba!). Z czasem jednak zżył się bardziej ze swoimi braćmi, choć już na zawsze pozostało tak, że trudno mu było zrobić nierozmazane zdjęcie.

Skrzetuś w złym stanie to przykry widok, ale taki, do którego bardzo długo bardzo powoli mogłam się przygotować. Gasnący pomału Bohun złamał mi serce.






_________________
Wątek moich myszek: http://www.myszy.info/viewtopic.php?t=14083
 
 
trampka 
Myszołak


Imię: Natalia
Pomogła: 12 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 27 Maj 2013
Posty: 632
Skąd: Siemianowice Śląskie
Wysłany: 2016-05-30, 21:39   
   Myszy: Lusia, Tosia, Zuzia, Krysia, Marysia


współczuję :(
śpij malutki (*)
 
 
 
Saszun 
Szara myszka


Wiek: 28
Dołączyła: 08 Paź 2014
Posty: 10
Skąd: Toruń
Wysłany: 2016-05-31, 12:32   

Biedny :( Strasznie mi przykro, trzymaj się cieplutko! :m:):
 
 
Mysia panna 
Gaduła Myszaty



Imię: Paulina
Pomogła: 2 razy
Wiek: 20
Dołączyła: 22 Lis 2011
Posty: 376
Skąd: Śląskie
Wysłany: 2016-05-31, 19:09   

Bardzo mi przykro... [*] :(
_________________
 
 
luckymaus23 
Starszy Myszaty


Imię: Katarzyna
Hodowla: Moonlight
Pomogła: 1 raz
Wiek: 28
Dołączyła: 13 Cze 2014
Posty: 73
Skąd: Okolice Warszawy
Wysłany: 2016-06-01, 06:14   

:sad:
_________________
Strona hodowli

http://luckymaus.wix.com/moonlightmousery
------------------
FB
https://www.facebook.com/...37317493098971/
 
 
 
enamorarse 
Myszołak
C'est La Vie



Imię: Martyna
Pomogła: 4 razy
Wiek: 22
Dołączyła: 29 Cze 2014
Posty: 595
Skąd: Kutno/Warszawa
Wysłany: 2016-06-20, 10:52   
   Myszy: Lila, Munka, Czesia, Xigia, Hera, Sansa, Nymeria, Rodzynek


Przykro mi :(
_________________
Za TM:
Babsi 29.04.2014 - 26.09.2015
Zoja 29.04.2014 - 10.01.2016
Anda 25.03.2014 - 06.03.2016
Elza 15.12.2015 - 23.05.2016
Frania 20.05.2015 - 18.11.2016
Wanilia 30.11.2015 - 10.12.2016
Inka 15.06.2016 - 06.04.2017
Plamka 15.11.2016 - 02.06.2017
 
 
MoonsterLove 
Młody Myszaty
Mysi wódz


Imię: Natalia
Dołączyła: 13 Cze 2016
Posty: 48
Wysłany: 2016-06-27, 13:41   

:cry: :cry:
 
 
Skarpetka 
Mysi Rozmówca
100% bawełny



Pomogła: 6 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 24 Lis 2014
Posty: 242
Wysłany: 2016-07-30, 12:02   
   Myszy: Za TM: Zagłoba, Skrzetuski, Bohun


Ze smutkiem żegnam Zagłobę, wraz z którym wygasło Szlacheckie Stado :cry: Niczym mały kapitan, Zagłoba jako ostatni opuścił statek. Miałam nadzieję, że chociaż on będzie świętować swoje 2 latka. Dzień po jego śmierci przyszły paczki z zabawkami i hamaczkami dla niego :cry:


Znalazłam go w czwartek wieczorem, po powrocie z pracy, częściowo ukrytego wśród rolek po papierze. Miał 1 rok i 10 miesięcy. Nie leżał w domku, chyba odszedł nagle, zwłaszcza, że w ostatnich dniach czuł się dobrze. Z jednej strony nadal jestem w szoku po jego odejściu, z drugiej odczuwam ulgę, że nie cierpiał tak jak jego bracia. Jeszcze w środę wieczorem biegał po wybiegu i dokazywał. Jego kondycja nie była idealna: odkąd Bohun zaczął słabnąć, również Zagłoba zrobił się mniej aktywny i znacznie zmniejszył się jego apetyt. Bałam się, że i jego stracę szybko, jednak mimo wybiórczego jedzenia pozostał jeszcze ze mną na te 2 miesiące. Fakt, że w ciągu ostatnich kilku dni czasem spał nietypowo na domku, czasem złapał zębami mój palec zamiast przysmaku, tak jakby trochę mniej ogarniał.

Zagłoba był przede wszystkim wielkim odkrywcą i podróżnikiem. Już od małego nie mógł usiedzieć w jednym miejscu i uwielbiał wychodzić z klatki. Strasznie oburzał się, kiedy próbowało się go ograniczać albo łapać. Najczęściej ze wszystkich pokazywał swoje humory i stukał ogonkiem na myszy i ludzi, kiedy coś mu nie pasowało. Zawsze chciał pójść jeszcze dalej, nigdy nie było mu dość. Ciekawe, dokąd by zaszedł, gdyby nic go nie powstrzymywało :)

Był też chyba szefem w stadzie, najmniej musiał walczyć o swoją pozycję, a gdy już się bił, to jako jedyny wychodził z tego bez szwanku. Na początku trzymał się głównie ze Skrzetuskim (kolejna analogia do imienników :) ), ale potem zżył się też bardzo z Bohunem.
Wbrew imieniu nie był chyba nigdy najgrubszy ze stada, ale wyglądał na takiego, bo był bardziej kulisty i włochaty od braci. Mimo, że niewystawowy, Zagłoba był pięknym myszem. Miał przekrzywiony na jedną stronę ogonek i, jak się dopiero niedawno okazało, lekko kuśtykał przez całe życie (ja myślałam, że on tak kica po prostu) - te rzeczy nie przeszkadzały mu dokazywać i szybko biegać. Sprawiał wrażenie świadomego swojego uroku, co zaowocowało wieloma ślicznymi zdjęciami z jego udziałem.




Ostatnie 2 miesiące Zagłoba przemieszkał w klatce 100, wybiegi miał po kilka godzin dziennie na obszarze 20m^2 pokoju (oczywiście zabezpieczonego). Ponieważ i tak jadł mało, codziennie dostawał swoje ulubione rzeczy. Raz nawet udało mu się mieć przygodę - uciekł do kuchni i pozostał niezauważony przez jakiś czas! Na szczęście nic się nie stało, a pewnie miał satysfakcję, bo tak lubił zwiedzać nowe miejsca. Nawet ostatnie zdjęcia ma z torbą podróżną.
Mam nadzieję, że dobrze się bawiłeś, maluchu!





I tak zakończyło się życie stada. Była braterska miłość, braterska nienawiść, a potem znów braterska miłość. To wielkie szczęście, że udało się ich połączyć po ok. 2-3 miesiącach separacji. Myszaki były pierwszymi całkowicie moimi zwierzętami, więc tym bardziej się do nich przywiązałam. Było radośnie, było smutno, było niestety krótko. Brakuje mi tych wtulonych w siebie mordek :cry:

_________________
Wątek moich myszek: http://www.myszy.info/viewtopic.php?t=14083
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

Wszelka grafika (w tym także mysie emotki) i modyfikacje stylu należą do forum myszy.info.
Wykorzystanie ich poza forum jest łamaniem praw autorskich.
W przypadku wykrycia takiej kradzieży Administracja wyciągnie konsekwencje
(w tym powiadamiając Administratora serwera nadzorującego dany portal).

Polecane strony: myszy.net facebook.com/myszy.net forum PMC



Forum utrzymywane na serwerach hostingu Falubaz