Myszy.info - forum o myszkach Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Usługi hostingowe i reklama
Usługi hostingowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Odchowanie młodych bez matki
Autor Wiadomość
kat
Administrator


Hodowla: Atavus
Stowarzyszenie: PMC
Pomógł: 12 razy
Wiek: 32
Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 2716
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-03, 20:29   Odchowanie młodych bez matki
   Myszy: tak


Dziś maluszki trafiły do mnie... Kto bywa na forum gryzonie, ten wie o które chodzi - tzn. o maluszki myszki domowej ze stajni. Od czasu jak nie mają mamy udało im się sporo urosnąć i obrosnąć futerkiem. Biedaków nie można zbyt ogrzewać do się odwodnią, nie można dopuścić też do oziębienia - ogólnie podziwiam Kasię, że udało im się je utrzymać przy życiu do tej pory. Co do mnie - mam paranoję... ;)

Fotki, z przeznaczeniem głównie dla KasiB.. Brzuszków nie widać tutaj, ale wyglądają według mnie na pełne. Błyszczą się, bo ufaflane jedzonkiem... ;)



Jutro jadą ok. 11 do weta. Mam nadzieję, że dotrwają, i jakby co wet skoryguje moje postępowanie.
 
 
 
karolinalol 
Mysi Bywalec
Victor ;) <3)~



Wiek: 25
Dołączyła: 15 Lip 2006
Posty: 119
Wysłany: 2006-11-03, 20:38   

a to co niemają mamusi :zdziwko: śliczne maleństwa
 
 
kat
Administrator


Hodowla: Atavus
Stowarzyszenie: PMC
Pomógł: 12 razy
Wiek: 32
Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 2716
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-03, 21:31   
   Myszy: tak


Była sprzątana stajenna skrzynka, a mysie nie poinformowały, że miały tam gniadko... :( Dokładnie nie wiem co i jak, bo nie jestem zaznajomiona bliżej z osobami, które mysie miały do tej pory... ;) (Choć już niedługo zdaje się, bo miałam już 3 telefony od Kasi od kiedy są u mnie... ;) )
 
 
 
Fauka 
MegaMysz
Pozytywnie zamysiona



Hodowla: Nezumi
Pomogła: 6 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 31 Paź 2005
Posty: 1259
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-11-03, 21:39   

3mam za nie kciuki! a jak podrosną to oddasz je na wolnośc czy będą domowe??
_________________
 
 
 
kat
Administrator


Hodowla: Atavus
Stowarzyszenie: PMC
Pomógł: 12 razy
Wiek: 32
Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 2716
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-03, 21:52   
   Myszy: tak


Jeśli przeżyją, to trzeba będzie zobaczyć pewnie jakie będą. Tzn. niby myszki odchowanej i od małego nie da się oswoić (dzikiej oczywiście), ale zobaczymy. Tak czy inaczej one nie są moje, więc nie moja decyzja - będę najwyżej coś sugerować.

Fotki brzuszka dla Kasi:


 
 
 
karolinalol 
Mysi Bywalec
Victor ;) <3)~



Wiek: 25
Dołączyła: 15 Lip 2006
Posty: 119
Wysłany: 2006-11-03, 22:39   

nowłaśnie mnie też to dziwi jak to możliwe widocznie tak maią zakodowane w genach.
 
 
Gandzia 
Mysi Rozmówca
Zdeklarowany gej.



Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Dołączyła: 19 Kwi 2006
Posty: 257
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-11-03, 22:41   

W jakim są wieku? trzymam kciuki
_________________
'Wicher wieje, wicher słabe drzewa łamie, hej
Wicher wieje, wicher silne drzewa głaszcze, hej
Najważniejsze to być silnym, wicher silne drzewa głaszcze, hej'
Tadeusz Nalepa - kiedy byłem małym chłopcem
 
 
 
kat
Administrator


Hodowla: Atavus
Stowarzyszenie: PMC
Pomógł: 12 razy
Wiek: 32
Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 2716
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-03, 22:55   
   Myszy: tak


Dziś 9, według oceny weta. W sumie, chyba racja.
 
 
 
KasiaB. 
Gaduła Myszaty
mysiomaniak



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 10 Sie 2005
Posty: 386
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-11-04, 00:01   

Dzięki za fotencje, maluszki śliczne. Brzusie mają pełne, tylko takie jakieś wyswiechtane, ale to normalne w końcu nie ma kto ich czyścić. KAT teraz ty przejęłaś obowiązki, więc musisz je przecierać wilgotną szmatką, bo maluchy ci zaśmiardną :D

Ile bym dała by przeżyły, nie znam nie wiem, a pokochałam te małe istotki....
_________________
rasowa Emancja, Ajunia,Azjunia i Europka (szczurcie) i ja
 
 
 
Gandzia 
Mysi Rozmówca
Zdeklarowany gej.



Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Dołączyła: 19 Kwi 2006
Posty: 257
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-11-04, 07:14   

Oj będą szaleć, jak otworzą oczka. KAT brawo dla Ciebie, że podjełąś się zadania :)
_________________
'Wicher wieje, wicher słabe drzewa łamie, hej
Wicher wieje, wicher silne drzewa głaszcze, hej
Najważniejsze to być silnym, wicher silne drzewa głaszcze, hej'
Tadeusz Nalepa - kiedy byłem małym chłopcem
 
 
 
kat
Administrator


Hodowla: Atavus
Stowarzyszenie: PMC
Pomógł: 12 razy
Wiek: 32
Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 2716
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-04, 11:26   
   Myszy: tak


Póki co się trzymają. Zaraz jadą do weta. Kupki produkują. Jedyny problem z tym odpodnieniem. No, ale wet je zobaczy i powie czy jest gorzej czy lepiej. Jedej wydaje mi się bardziej "podsuszony".

Wczoraj, kiedy odłożyłam pierwszego po masarzu do gniazdka, to przy wkładaniu drugiego okazało się, że tamtem się wspina po ręszniku do wyjścia... :P No, ale dostał rodzinne ciepełko i się uspokoił... ;)

Noc ok, poza potknięciem się (moim) o psa... :P

KasiaB. napisał/a:
Ile bym dała by przeżyły, nie znam nie wiem, a pokochałam te małe istotki....

No, ja też... :o Kochane są.
 
 
 
Kamyczek 
Myszomaniak



Pomogła: 3 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 21 Lut 2006
Posty: 764
Skąd: z kosmosu
Wysłany: 2006-11-04, 12:21   
   Myszy: rudy chłopak o imieniu Miodek


Ale cudowne :D ,ja też mocno trzymam za nie kciuki.Musi się udać. :spox:
_________________
Odeszły: Myszeida(*), A-Psik(*), Walentynka(*),Mała Mi(Martynka)(*),Habibi(*),Markiza(*),Rozalka(*),Dziczek(*),Wendy(*),Velvet(*),Wega(*),Pszczółka(*),Krówka(*),Wacik(*), Czarna(*), Dzikusek 1(*) i 2(*) :m:(:
 
 
zabcia007 
Młody Myszaty



Imię: Karolina
Wiek: 26
Dołączyła: 28 Paź 2006
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-04, 16:22   

Ja też trzymam kciuki!! A mało co ja też miałabym taką sytuację, bo dzika myszka domowa załozyla sobie gniazdko u mnie w szafie (na moich ulubionych czarnych spodniach :P )...ale ją wypuściłam...więc jest jakaś szanasa że jej młode przeżyją (bo u mnie nie było takowej :P ). Może to nie zupełnie w temacie, ale ja w marcu opiekowałam się tygodniowym zajączkiem sierotką. Był taki malusi..i słodziusi...uratowałam go z paszczy psów. Fachowcy powiedzieli że miał młodą matkę, która nie była przygotowana do macierzyństwa i go zostawila. Strasznie sie bał..najpeirw prawie nic nie jadł...ale po 2 dniach przyzwyczaił się do mnie. Po miesiącu kiedy był już dużym zajączkiem oddałam go pod opiekę rezerwatu. Tam go odchowali (i przyzwyczaili do dzikiego życia) i wypuścili..tęsknie za nim, ale jakbym go zostawila to by górowal i na demną i nad psem :D ...niebezpieczne stwoerzenie taki dorosly samiec zająca..no ale z myszkami to troche inaczej. Mam nadzieje że wszystko dobrze się skończy!! :) )
_________________
WIELKIE buraki
 
 
 
kat
Administrator


Hodowla: Atavus
Stowarzyszenie: PMC
Pomógł: 12 razy
Wiek: 32
Dołączył: 20 Sie 2005
Posty: 2716
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-04, 17:55   
   Myszy: tak


Śłodki taki zającek... ;) Dobrze, że się nim zajęłaś. :)

Myszki był u weta, wciaż się trzymają... nawet są bardziej ruchliwe jak mi się zdaje... ale żeby nie zapeszyć... :) Jutro znów do weta...
 
 
 
Natte 
SuperMysz



Pomogła: 4 razy
Wiek: 109
Dołączyła: 26 Cze 2005
Posty: 1009
Wysłany: 2006-11-04, 22:10   

Mają szczęście,pozdrów je ode mnie i oczywiście trzymam za nie kciuki!:) .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

Wszelka grafika (w tym także mysie emotki) i modyfikacje stylu należą do forum myszy.info.
Wykorzystanie ich poza forum jest łamaniem praw autorskich.
W przypadku wykrycia takiej kradzieży Administracja wyciągnie konsekwencje
(w tym powiadamiając Administratora serwera nadzorującego dany portal).

Polecane strony: myszy.net facebook.com/myszy.net forum PMC



Forum utrzymywane na serwerach hostingu Falubaz